reklama

Dieta Maluszków

A brokuly to mozna juz czy nie?

można spokojnie

u nas dzis miala byc zupka jarzynowa hipp'a, ale po pierwszej lyzeczce Mlodym rzucilo na boki, po 2giej skrzywil sie jakbym mu cytryne dala i na tym sie skonczylo. Jabluszko jest nadal MNIAM!!! i daj mamo jeszcze:) dobre chociaz i to.
Dziewczyny, po jakim czasie jedzenia "doroslego" jedzonka, czyli no sloiczkow mozna podac miesko? np tego krolika czy cos takiego. Bo widzialam ze sloiczki z miesem sa juz po 5miesiacu, ale nie wiem kiedy po nie siednac...
aha, widzialam dzis deserek dla dzieciaczka z... czekolada!! nie pamietam po ktorym miesiacu- 7 czy 8 ale uwierzyc nie moglam wlasnym oczom.

kamisia i jak zupka-smakowala?

Mięsko mozesz podac po miesiącu od wprowadzenia nowego jedzenia .

Ja dziś Oli dałam pierwszy słoik z mięskiem . Jadła go godzine ta gadzina nie chce jadac warzyw ( zupek ) za to owoce wpyla szybko i z usmiechem nie wiem o co kaman . dziś kupiłam warzywa i cielecine zrobie jej sama moze to gad ruszy .
 
reklama
Ja dziś Oli dałam pierwszy słoik z mięskiem . Jadła go godzine ta gadzina nie chce jadac warzyw ( zupek ) za to owoce wpyla szybko i z usmiechem nie wiem o co kaman . dziś kupiłam warzywa i cielecine zrobie jej sama moze to gad ruszy .
Aniam moja ma to samo. Deserki zjadla by razem ze sloikiem, ale obiadki wybrednie. Marchewka z kombinacjami jest ok, ale reszta :eek:
Choc nie powiem, ostatnio zaczyna powoli powli podjadac chetniej, mam nadzieje ze juz bedzie coraz lepiej.
 
ugotowalam dynie z ziemniakiem i kleikiem kukurydzianym
szalu nie bylo (bo nie ma to jak sloik of cors) ale zjadl
jutro pewnie nie zje staandardowo

Kwiatuszku może troszeczke curry i szafranu do zupki dodasz, to przyprawy dozwolone z tego co wiem. Ja odkąd doprawiam tak Alicji zjada bez marudzenia.
U nas wczoraj kaszka bananowa pierwszy raz i smakowało, nie pluła i pyszczek otwierała, aż miło, mam nadzieje, że tak zostanie.
Ja dla Młodej z UK mango w "słoiczku" (tak naprawdę taka wyciskana tubka) przywiozłam i marchewkę z groszkiem zielonym, bo tego też nie widziałam. Ale to wszystko na później, na razie aż tak nie szalejemy;-)
 
Ja tam z jedzeniem to już po bandzie jade :-p
Nie dość że swoje mu podaje (jadł już zupkę zawierającą marchew, brokuł, szpinak, ziemniak, dynie, mięsko indycze). Wczoraj dostał deserek z twarozkiem... uważam tylko z glutenem... a tak to daje mu praktycznie wszytko co mam w lodówce.
 
Jadła go godzine ta gadzina nie chce jadac warzyw ( zupek ) za to owoce wpyla szybko i z usmiechem nie wiem o co kaman

To u nas odwrotnie -warzywa zawsze i wszędzie a owoców niet, soków też nie.
O jabłkach to zapomnij -pluje na kilometr, inne już przetestowałam też są beeee, słoiczki wszystkie przerzuciłam owocowe -sama jadłam.
 
Uff mój je wszystko jak na razie czasami nie ma szału ale zje dzielnie...
Dziś na obiad mu serwuje zupkę z ziemniakiem, marchewką, brokułem, mięskiem indyczym i ryżem... zobaczymy.

No i do tej listy co już jadł zapomniałam wpisać buraka...

Na drugie śniadanie dostał swojskich śliwek z kompotu :-) jak się mu fajnie pysiol otwierał :-D
 
Aga- to dobrze ze Mareczek tak ładnie wcina...nie znam się ale słyszałam że z niejadkami to dopiero jest kłopot więc tylko się cieszyc. Mój też wszystko jada co mu zapodam- a mamina zupka jest coooll....ooj jak mu smakowała::)deserek tyż zrobie sama- szału nie bedzie bo jabłko z bananem ale może zje, bo po samym jabłku ma odruch wymiotny- of course tylko tym świeżym bo słoiczkowe szama
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry