reklama

Dieta Maluszków

:szok::szok::szok: mloda wlasnie podzera ojcu obiad
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
gdzie ona to miesci?
 
reklama
Aniez, Zielona, Aniam to jeszcze mój M. do tego grona wchodzi... nie ważne kiedy jadł i ile (a zjada mega ilości bo z talerza to sie wylewa i zje wszytko!) to jak widzi że coś na stole jest to będzie chodził aż zniknie...
 
A mój waży 10300 a je nie za dużo- obiadków prawie wcale- kilka łyżek zupki czy mięska pare kęsów
za to nektarynki mógłby zjeśc i ze 3:)
wczoraj kupiłam sobie kinder kanapke- bo ją uwielbiam- jak się okazało nie tylko ja- Antosiowi też smakowała:)
Jutro zrobie koleje podejcie z ryba- próbowałam już ze dwa razy z łososiem raz z leszczem i był prawie paw- jutro lecimy z miętusem ....chciałabym bardzo żeby dziecko moje rybki wsuwało- bo to samo zdrowie .Nie wiem czy tym razem zrobić mu z ziołami w folii czy podsmazyć na masełku z jakimiś przyprawami
 
Elvie, Onka, - moja ledwie 10 kilo przekroczyla, a przeciez duzo starsza niz Wasze.
Nie ma co sie spinac, maluchy waza tyle ile maja. Gdyby bylo cos nie tak- lekarze interweniowali by podczas wizyty.

Polka od jakiegos czasu sfiksowala z jedzeniem. Tzn obiady WRESZCIE je jak czlowiek, a nie sloiczkowy potwor, no ale reszta wola o pomste do nieba. Ulubione kanapki z szynka sa passe, teraz w modzie jest zdejmowanie wszystkiego co jest na chlebku, i mietolenie samych skorek, w porywach grzecznosci skusi sie tez na srodki.
Jajecznica i parowki cielece dalej w modzie, no ale ilez mozna tego jesc. No i skubana nie chce sie przekonac do twarogu czy wiejsciego.
Warzywa sa bleeee, chyba ze dam jej do zupki, to zje wszystko, ale zeby tak same, z mieskiem? A skad. Mieso wyje, warzyw nie tknie.
Owoce- banan oczywiscie, jablko czasem, ale to moje dziecko wiecznie dlawi sie jablkiem, bo takie kawaly gryzie, ze juz mi sie odechciewa go jej podawac, a tartego nie chce. Czasem zje koktajl z malinek czy truskawek, ale to musze ja oszukiwac, i przekladac do sloika, ze niby to taki oryginalny deser, bo inaczej nie zje....
 
ale to musze ja oszukiwac, i przekladac do sloika, ze niby to taki oryginalny deser, bo inaczej nie zje....

Katiczku, dziękuję :-) jesteś pierwszą osobą, która mnie dziś rozbawiła :-D
Polinka widze ma focha, ale to normalne, myślę że u Bartka też się zacznie, bo w tym wieku jedzeniowy foch przez jakiś czas też bywa normą :-) objawia się to nagła odmową jedzania tego, co do tej pory był na topie... i zazwyczaj chleb z masłem jest wtedy mega smaczny, a z szynką nie bardzo...
 
Kamisiu nie wiem czy pomożemy bo Antoska to rybe na wszystkie sposoby je (to jedyne "mieso" jakie je bo mięs nie tyka) ale ona najbardziej lubi rybę po grecku, podsmażam rybę (sole bo się fajnie rozpada i nie ma ości jest dobra) z cebulka na masełku, potemn dodaje marchew, pietruszkę, seler starte na tartce, wodę. przecieru pomidorowego odrobinkę i duszę do miekkości. Moja Antonina do tego zajada się ziemniaczkami i brokułem polanymi masełkiem.

Katik no tak mnie też rozbawiłaś, moja niczego nie tknie ze słoiczka :-)

My dzisiaj robiliśmy podejście z żółtym serem i jest megggggaaaaaa bleeeeeee
 
reklama
Katiczku, dziękuję :-) jesteś pierwszą osobą, która mnie dziś rozbawiła :-D
Siem polecam
wole byc w tej grupie, niz razem z mama i bratem :-D

Kamisiu nie wiem czy pomożemy bo Antoska to rybe na wszystkie sposoby je (to jedyne "mieso" jakie je bo mięs nie tyka) ale ona najbardziej lubi rybę po grecku, podsmażam rybę (sole bo się fajnie rozpada i nie ma ości jest dobra) z cebulka na masełku, potemn dodaje marchew, pietruszkę, seler starte na tartce, wodę. przecieru pomidorowego odrobinkę i duszę do miekkości. Moja Antonina do tego zajada się ziemniaczkami i brokułem polanymi masełkiem.
ooo, dobry pomysl, jakos na to nie wpadlam, jutro zapodam Polinie cos takiego!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry