reklama

Dni plodne

Jak to nie ma czegoś takiego jak wczesne objawy ciąży? Możesz tak mówić najwyżej o sobie. Mam za sobą 4 ciąże. 2 urodzone i 2 po poronieniu. Wszystkie dawały mi znać o ciąży dużo wcześniej jak przed @.
Nie ma czegoś takiego jak objawy zapłodnienia ani wczesnej ciąży. Gdyby takie objawy istniały nie korzystalibyśmy z prób laboratoryjnych ani domowych testów.
 
reklama
Jak to nie ma czegoś takiego jak wczesne objawy ciąży? Możesz tak mówić najwyżej o sobie. Mam za sobą 4 ciąże. 2 urodzone i 2 po poronieniu. Wszystkie dawały mi znać o ciąży dużo wcześniej jak przed @.

Nie wiem czy nie jesteś po prostu zwykłym trollem, szczerze mówiąc mam nawet taką nadzieję bo przerażające jaką wiedzę przekażesz swoim dzieciom. Przykro mi też, że praktycznie już w 2022 w takim dostępnie do informacji i medycyny trzeba kobiecie tłumaczyć procesy jakie zachodzą w jej organizmie.

Więc jeszcze raz jak krowie na rowie - żeby pojawiły się objawy ciążowe musi dojść do zagnieżdżenia się komórki jajowej w macicy i wytworzenia HCG. Nie ma więc możliwości żebyś 5 dni po stosunku na jakiekolwiek objawy ponieważ wiemy, że MEDYCZNIE do zagnieżdżenia dochodzi 6-12 dni po owulacji. Nie ma więc ŻADNYCH możliwości by sama komórka jajowa dawała jakiekolwiek objawy bo to nie jest ciąża - już pominę fakt, że nawet nie wiesz czy się strzeliłaś, a nawet jak się strzeliłaś to zaszłaś bo jest na to 30% szans - zawsze
 
Nie wiem czy nie jesteś po prostu zwykłym trollem, szczerze mówiąc mam nawet taką nadzieję bo przerażające jaką wiedzę przekażesz swoim dzieciom. Przykro mi też, że praktycznie już w 2022 w takim dostępnie do informacji i medycyny trzeba kobiecie tłumaczyć procesy jakie zachodzą w jej organizmie.

Więc jeszcze raz jak krowie na rowie - żeby pojawiły się objawy ciążowe musi dojść do zagnieżdżenia się komórki jajowej w macicy i wytworzenia HCG. Nie ma więc możliwości żebyś 5 dni po stosunku na jakiekolwiek objawy ponieważ wiemy, że MEDYCZNIE do zagnieżdżenia dochodzi 6-12 dni po owulacji. Nie ma więc ŻADNYCH możliwości by sama komórka jajowa dawała jakiekolwiek objawy bo to nie jest ciąża - już pominę fakt, że nawet nie wiesz czy się strzeliłaś, a nawet jak się strzeliłaś to zaszłaś bo jest na to 30% szans - zawsze
Klasyk z cyklu „nie wiem, czy miałam owulację i jakie są jej objawy, ale odczuwam moment zapłodnienia jak plemnik wgryza się w komórkę jajową”.
 
Nawet dodam, że test ciążowy wykonany w dniu spodziewanej @ sam mówił za siebie, czy daną ciążę donoszę. Przy 2 urodzonych obie kreski pojawiły się mega szybko i były bardzo wyraźne, 2 poronione były blade i trzeba było się przypatrywać. Znam siebie i swoje ciało.
To według Twojej wiedzy powinnam stracić ciąże, bo była bardzo blada kreska i trzeba było się przypatrywać. Zaraz 8tc. 😅
 
Ciekawa jestem więc w jakiej sytuacji ja się znajduję skoro nie zrobiłam ani jednego testu w tej ciąży a aktualnie 23+6 😂 No i pomijając fakt wyraźnych krech z lutego a ciąża niestety poroniona.
No, szkoda ze kolezanka przestala wrozyc bo tak sobie mozemy domysłami strzelać a od niej bysmy się moze czegoś nauczyły 🙉🙈

Życzę dużo sił i szczęśliwego rozwiązania!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry