reklama

Dofinansowanie in vitro

Serduszkowelove

Fanka BB :)
Cześć kobitki,
Pytanie kieruję do dziewczyn, które przechodzą lub przeszły ivf. Tak wiem, że jest dużo grup, ale odpowiedzi jeszcze więcej ... same rozumiecie
Mam pytanie, jestem po 3 iui , trzecią testuję 20.04, czyli niedługo, jako że nie mam wiary w powodzenie trzeciej to chciałabym zapytać, czy nie ma problemu z dofinansowaniem jeśli spełniamy z mężem warunki??? Plus jaki jest mniej wiecej koszt in vitro , na stronie invicty owszem jest cennik ale zdaje sobie sprawę że jest dużo ukrytych kosztów, proszę pomóżcie gdyż będę musiała za około 10 dni zdecydować czy zaczynam stymulację czy nie ?
 
reklama
Udało się za pierwszym transferem ???
Tak ale ja poszłam za lekarzem - do kliniki w której pracował. Dlatego nie miałam dofinansowania.
I powiedz mi czy stymulacja boli ???
Sama stymulacja nie - robisz sobie zastrzyki i tyle.
Mnie najbardziej z całości bolało po punkcji ale ja jestem "trudno dostępna" i trwało to dłużej niż u innych i miałam pobranych 19 zdatnych pęcherzyków. W pewnym momencie bolało nawet jak oddychałam.
Koleżanka mówiła, że ją bolało tylko z 2 dni ale tak lekko, że tylko ibuprom brała.
Więc zależy od człowieka.
 
Brak owulacji. Nie reagowałam na tabletki i bardzo opornie na zastrzyki.
Policystyczne jajniki, niedoczynność tarczycy, wysoka prolaktyna, insulinooporność.
Kilka cykli staraliśmy się naturalnie ale ze względu na wiek i już wydane pieniądze (tyle co na in vitro) postanowiliśmy podejść do procedury.
 
Brak owulacji. Nie reagowałam na tabletki i bardzo opornie na zastrzyki.
Policystyczne jajniki, niedoczynność tarczycy, wysoka prolaktyna, insulinooporność.
Kilka cykli staraliśmy się naturalnie ale ze względu na wiek i już wydane pieniądze (tyle co na in vitro) postanowiliśmy podejść do procedury.
Jezu jak byn chciała byc już po wszystkim :) nie mogę się doczekać, chciałabym być w ciąży a czekam już tyle czasu :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry