Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

eli Twoje zachowanie jest jak najbardziej zrozumiałenie daje rady.. dziewczyny nie wiem czy to można nazwać dolegliwością, ale nie mam kompletnie cierpliwości.. do DZIECI!!! przychodzą do mnie niunie od mojego kuzyna (10lat i roczek) i bawią się z Fleksją... i ja po prostu po 2 minutach ich odwiedzin mam dość.. mam ochotę zamknąć się w łazience i beczeć.. młodsza cały czas piszczy i trzeba ją podnosić co 5 sekund bo sie boi pieska a starsza strasznie krzyczy pod czas zabawy i wiecznie coś gada i pyta.. boże... ja je uwielbiam i spędzałam kiedyś z nimi prawie 24 h a teraz nie umiem wytrzymac nawet 5 minut... już wymyślam jakieś wymówki że źle sie czuje, że ide spasc... zeby ich nie wypraszać jakoś bezpośrednio żeby nie urazić.. ale sie nie da... a ta ***** żona mojego kuzyna przysyła tu dzieciaki bo sobie jedzie do kosmetyczki lub fryzjera itd!![]()
jestesmy teraz w takim stanie, że wszystko nas drazni, denerwuje i wogóle;-)



no ja też słyszałam że mało pić to najgorszy błąd.. mnie póki co żadne obrzeki nie dopadły.. nóżki ładne, pierścionek i obrączka też bez problemu na paluszek wchodzą i się zdejmują :-) a wodę mineralną piję dosłownie do wszystkiego i nawet jak nie chce mi sie pić.. i powiem szczerze że czuję się świetnie :-)
w pierwszej ciąży raczej mało piłam i już w 6 miesiącu chodziłam bez błyskotek na palcach.. a na nóżkach tylko klapki albo luźno sznurowane adidaski.. a teraz proszę :-) nawet do dziś się mieszczę w biodrówki sprzed ciąży :-)
jedyne moje dolegliwości to czasami dopada mnie takie osłabienie że mam wrażenie że się z krzesełka osunę.. wtedy godzinka albo 2 leżakowania i mogę funkcjonowac dalej.. no i bóle dosyć silne.. ale na szczęście nie non stop..
dzisiaj jest fantastycznie.. nic nie boli.. a energii mam za 100 :-) latam, gadam.. aż chce sie żyć :-)




..normalnie tak mnie ustawia brzdąc jeden że klaps na pupe mu się należy...tylko gdzie ta pupa???

no dobra..odpuszczę mu jeszcze tym razem