Mnie męczy mój twardniejący brzuszek
Gin kazał mi zażywać magnez i no-spę 3xdziennie i zażywam, ale nie widzę, żeby to cokolwiek pomagało. Martwię się, bo do tego ja strasznie głupia jestem i cały czas chcę robić więcej niż powinnam, a to posprzątać, a to obiadek, może jakieś pranko, a okna takie brudne.... Nadgroliwiec. Grr, sama jestem na siebie wściekła, boję się, że może się to skończyć nakazem leżenia i nie wiem jak sobie wtedy ze sobą poradzę, żeby się w łóżku zatrzymać
A tak a'propos, mam pytanko do "leżących ciężarówek" - jak sobie z tym radzicie? Czy to tak faktycznie jest, że w ogóle nie można się z łóżka ruszyć? No i jak już leżycie to w jakiej pozycji? Bo ja się przyznam, że częściej na prawym niż na lewym boku leżę, bo tak mi wygodniej, ale za to rano budzę się z obolałym prawym biodrem, bo udaje mi się np. całą noc bez ruchu przespać
Gin kazał mi zażywać magnez i no-spę 3xdziennie i zażywam, ale nie widzę, żeby to cokolwiek pomagało. Martwię się, bo do tego ja strasznie głupia jestem i cały czas chcę robić więcej niż powinnam, a to posprzątać, a to obiadek, może jakieś pranko, a okna takie brudne.... Nadgroliwiec. Grr, sama jestem na siebie wściekła, boję się, że może się to skończyć nakazem leżenia i nie wiem jak sobie wtedy ze sobą poradzę, żeby się w łóżku zatrzymać
A tak a'propos, mam pytanko do "leżących ciężarówek" - jak sobie z tym radzicie? Czy to tak faktycznie jest, że w ogóle nie można się z łóżka ruszyć? No i jak już leżycie to w jakiej pozycji? Bo ja się przyznam, że częściej na prawym niż na lewym boku leżę, bo tak mi wygodniej, ale za to rano budzę się z obolałym prawym biodrem, bo udaje mi się np. całą noc bez ruchu przespać


jest tylko problem że mi nie jest wygodnie ani na lewym ani na prawym ani na plecach :-( męczę się całymi nocami, ciężko mi zasnąć, a jak już zasnę to chce się do toalety, mam problemy z oddychaniem, dusi mnie musi być ciągle otwarte okno, jestem lekko przykryta kocem, bo kołdra to dla mnie za gruba :-( i śpie prawie rozebrana bo ubrana to duszno ... ehhh tak bardzo chciałabym się wyspać... i w nocy jest nagorzej ... dlatego chyba przesypiam teraz dnie ... ehhh i boli mnie kręgosłup.... 15 min przy kompie i już muszę chodzić po domu ... bo boli
już nie wspomnę o tym że bardzo bolą mnie biorda najgorsza jest lewa strona ból niesamowity
do tego mam zdrętwiały lewy półdupek;-) (sory ze tak pisze) normalnie można igły wbijac a ja nic nie czuję
A jutro muszę sama jechac za kółkiem do szkoły 100 km w jedną stronę i siedziec tak od 8 do 16 i w niedziele to samo. chyba nie wyrobie i będe leżec na korytarzu
ranyyy jak to boli