vanilla_sky
Fanka BB :)
puchnace stopy i dlonie to i mnie dopadly... trudnosci ze snem nie od dzis.. ale doszly nowe "przyjemnosci", jak cholerny bol gdy mala sie prostuje ..chyba sie juz odwrocila bo nozki czuje tak mocno pod zebrami i na przeponie ze ho ho..no i problemy trawienne... strasznie sie spowolnil metabolizm i czuje sie trzy razy ciezej przez to... juz zaczelam nawet wcinac otreby tworzac non stop rozne kombinacje posilkow.. wody pije hektolitry, bo tak mnie sie pic chce... Ha! a co najlepsze... zapach mokrej ziemi po deszczu stal sie moim ulubionym pachnidlem..
dobrze ze to jeszcze tylko pare tygodni, bo mnie juz to wszystko przerasta
dobrze ze to jeszcze tylko pare tygodni, bo mnie juz to wszystko przerasta

ale pomogło bardzo... sode "zażyłam" o 17:30 a jest 21:40 i dopiero teraz czuję, że zgaga wraca... czyli w moim przypadku SUKCES... jak wztryzmam jesycye trosyk i zażyję na noc to może w nocy nie będe się budzić
Małymi łyczkami popijać, ja popijam po posiłkach i pomaga, wcześniej jak dopadała mnie zgaga to mleko piłam brrr ale przestało działać.
Nigdy w życiu tego nie przechodziłam.Chodź to najczęstsza dolegliwość kobiet w ciąży, ja jeszcze do tej pory nie miałam zgagi ,czy to możliwe że mogę jej nie mieć wcale!:-)
. Tak więc ciesz się szczęściaro