Mnie już męczy to sikanie - myślałam, że w 2 trymestrze będzie lepiej, ale nadal muszę wstawać co 2-3 godziny w nocy.

Z innych dolegliwości - walczyłam teraz przez dwa tygodnie z nudnościami, ale nie takimi po wstaniu. Wstawałam, jadłam śniadanie i po śniadaniu zaczynało mnie mdlić (dwa dni były takie, że faktycznie zwymiotowałam, ale ja ogólnie mam problemy z wymiotowaniem przez całe życie więc zazwyczaj mi niedobrze i kaszlę tak specyficznie jakbym się dusiła) - po żadnym innym posiłku tak się nie działo, a w końcu odkryłam, że to niezależnie od śniadania, bo raz nie zjadłam a sytuacja była taka sama. Teraz od kilku dni (odpukać) jest spokój.
Wczoraj za to tak mnie głowa naparzała, że marzyłam o tym, żeby ktoś mi wywiercił dziurkę w głowie i spuścił stamtąd powietrze. Próbowałam zasnąć ale nic to nie dawało i tak przez jakieś 3 godziny. Mierzyłam ciśnienie i było normalne. W końcu zapaliłam światło, co spowodowało, że zwymiotowałam i przestało boleć.
Co do tabletek Isla - są niedobre, ale skuteczne. ;-)