Hmmmm, to jak Alicja spała tylko w pajacyku, to była lodowata
, no chyba, że to moje dziecko jest jakies wyjątkowo ciepłolubne!

Mju co do tych rozbierzności główkowo-klatkowych, niestety nie pomogę Ci, bo nic mi na ten temat nie wiadomo.
, no chyba, że to moje dziecko jest jakies wyjątkowo ciepłolubne!

Mju co do tych rozbierzności główkowo-klatkowych, niestety nie pomogę Ci, bo nic mi na ten temat nie wiadomo.

Dobrze,ze nie odziedziczyla po mnie tego marzniecia,bo to jest niezla udreka.
Chyba bym musiala na glowie stanik nosic,bo zadna czapka by na mnie nie pasowala!