PAULINKO- jaki z Ciebie ranny ptaszek:] już na nogach.no widzisz,odszedł wkońcu ten czop.a to już nie byle co.teraz zostaje tylko czekać aż się rozkręci na dobre.a my za dwie godzinki jedziemy do szpitala na badanka,bo to już dziś ten wielki oczekiwany dzień.poza tym,że jak dzisiaj rano wstałam,to się ze mnie znowu wylało,(no i raz w nocy,aż się obudziłam),to nic mnie nie boli.pojedziemy to zobaczymy co się dzieje.PAULA,trzymam kciuki aby to było już dziś:]