reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Drugi poród

Dołączył(a)
1 Listopad 2014
Postów
11
Rozwiązania
0
Dziewczyny jak to jest z drugim porodem- pierwszy miałam naturalny, w 39 tc urodził się syn. Teraz już prawie 40 tc, jaka jest szansa na wywoływanie porodu? Martwię się, że córka się nie śpieszy.. :( Wolałabym uniknąć indukcji. Jak było u Was?
 
reklama

Mikasa7

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Kwiecień 2018
Postów
1 864
Rozwiązania
0
U mnie pierwszy syn urodzony w 37+5 naturalnie. Córka 40+1, poród naturalny, indukowany, z powodu mojej infekcji, giraczki i przyrastajacego crp. Jednak poród ekspres, 1,5 H, z czego skurczy partych było chyba 8. Oksytocyne mialam podlaczona moze 10 minut, ale juz cos wczesniej sie rozkrecalo, skurcze byly ale nieregularne.
 

Aguu

Fanka BB :)
Dołączył(a)
21 Listopad 2008
Postów
3 318
Rozwiązania
5
Pierwsze 40 tc, drugie 42tc, wywołany a właściwie przyspieszony, bo podano oxy przy 3cm. Ze względu bardziej na białko w moczu. Tak to poszło by samo, bo i skurcze pojawiały się i znikały. Poszlo w 4-5h, ale meczacy strasznie. Trzeci w 40tc samoistny wiec nie ma reguly. Jesli nie ma wskazan to warto czekać i ew naturalnie poganiac ;)
 

Mamaona

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Maj 2018
Postów
587
Rozwiązania
11
Mnie 7 dni po terminie przyjęto na oddział. 3 dni obserwacji, 4 założono mi balonik który niestety pękł, więc nie spełnił swojej funkcji. Następnego dnia miałam mieć założony jeszcze ze raz ale nie było potrzeby bo zaczęłam rodzic :) Kaja wyszła 11 dni po terminie. jak nic się nie dzieje to w szpitalu raczej tylko obserwują, żebyvos zaczęli robić to musi minąć conajmniej 10 dni po terminie. Koleżanka z sali obok miała test oksytocynowy i nie mówiła że bolalo jakoś strasznie. Jak to przy porodzie.
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry