Kiedyś mój brat karmił siostrzeńca i Mały zrobił się siny, zapowietrzył się siostra w szale zaczęła zbiegać po schodach i Mały złapał dech. Wszystkim się zrobiło bardzo gorąco...u nas to było jednorazowe zdarzenie. Mam nadzieję, że u Ciebie też się to nie powtórzy.
Odnośnie butelki-ja używam antykolkowej dr Browna gdzie dziecko nie łapie powietrza jedząc i powiem szczerze, że ja widzę różnice. Raz Nina piła ze zwykłej butelki, co chwila miała problem, robiły się bąbelki powietrza i przestawała ssać, przy tej antykolkowej jakoś inaczej, lżej i nie odrywa się od ssania.