reklama

Dylemat samotnej matki 4-letniego synka

Mam problem i mam nadzieję, że użytkownicy forum go rozwiążą. Jak już wspomniałam jestem samotną matką, z 4- letnim synem. Jest on już wystarczająco wysoki, aby nauczyć się sikania do toalety na stojąco. Problem jest jedynie (lub aż) taki:

Czy chłopcy przed sikaniem ściągają napletek? Czy trzeba lub można to robić? Naprawdę nie wiem i bardzo proszę o szczerą odpowiedź.

ps.:Podczas kąpieli napletek bez problemu schodzi, także tu nie ma kłopotów.
 
reklama
Z tego, co ja pamietam, z czasów, gdy moi chlopcy byli mali, to nic takiego nie robili:-).Zwyczajnie sikali i juz:tak:

Zresztą sama "weź to na logikę";-)- do tej pory, jak sikal w pieluszke czy do nocniczka, nie bylo "problemu napletka".No i nadal nie ma:tak:
 
Ostatnia edycja:
Też mi się tak wydawało. Ale niepewność nadała mi jedna rzecz: Miesiące temu gdzieś (niestety nie pamiętam), znalazł się artykuł, gdzie autor ostrzegał, że resztki moczu (pod napletkiem) mogą być wyśmienite dla rozwoju bakterii. Ale teraz jak się zastanawiam... bakterie i tak wszędzie mamy, a można się codziennie myć. (Może autor pisał o tych, co się nie myją i było niejasne?)
 
reklama
wiesz faceci dorośli nie zawsze celują normalnie, odkąd mojemu kazałam wyszorować kibel i pralkę ( bo były nieźle osiurane) od tej pory w domu sika na siedząco. Może to zabawne ale mam to gdzieś, nie będę szorować wszystkiego dookoła. Wiadomo w miejscach publicznych sikanie na siedząco nie wchodzi w grę za żadne skarby.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry