Agatatje - i jak tam rozmowy???
Ja dziś podjęłam pewną decyzję. Miałam możliwość przeniesienia jednego przedmiotu na przyszły semestr, albo i rok, po prostu trzeba tego zaliczyć 6 semestrów w ciągu całych studiów. Tylko że to jest taki przedmiot, gdzie pracuje się w zespole, a więc ewentualne zaliczenia poza terminem itp. nie są tylko i wyłącznie moją prywatną sprawą, ale też innych osób (w tym wypadku akurat tylko jednej). Na szczęście ta osoba nie wyraziła żadnego sprzeciwu, gorzej było z panią prowadzącą zespół... pierwszy raz spotkałam się na uczelni z jakąś wątpliwością na temat mojej osoby... Ale zdecydowalam, że chcę to zaliczać, i tak też powiedziałam

i pani nie miała juz nic do gadania

Myślałam, że jak sama, świadomie i dobrowolnie się w to wpakuję, będę czuła jakąś ciążącą odpowiedzialność i presję... ale tak nie jest
I wiecie co? Myslałam, że jednak będzie łatwiej, zresztą jeszcze wiele przede mną (rozmów i załatwiania)... ale wierzę, że dam radę
magduś - a co z Tobą?? domyślam się, że już po rozwiązaniu

daj znać jak się miewacie!!!!!!!!
