A my po pierwszej rehabilitacji.
Właściwie to dziś nie cwiczyła z Misiem tylko mnie uczyła jak ubierac, rozbierac, podnosic, odkładac, nosic, przewijac czy przewracac na brzuszek. Wszystko inaczej niż mnie uczono i jak do tej pory robiłam. Muszę się tego dobrze nauczyc a potem resztę rodziny. Miś się chyba tak zmęczył tym wszystkim, że już sam śpi w łóżeczku 30 min a u nas to prawdziwy sukces. Jestem z tego powodu naprawdę zadowolona, szczególnie, że w nocy dziś spałam tylko 2 godzinki :-( .