reklama

dzidziusiowe boleści

Asiu,nasza Zuzia też ma dysplazję prawego bioderka-ale jak zapewnia nasz ortopeda to nie takie straszne bo w pełni"naprawialne".My musimy przez najbliższe 6 tygodni tylko Niunię pieluszkować ale nie pieluszką tetrową a flanelową,lekko nakrochmaloną i złożona na dwie dłonie,kłasc sporo na brzuszku i nosić na żabkę...I podobno w większości przypadków(bardzo wielw dzieciatek ma ta przypadłosć)bioderka same się wyrabiają ale wiadomo-zawsze lepiej troszkę pomóc...
 
reklama
U Zuzi stwierdziła to pani od USG(nie wiem jak ją nazwać bo lekarzem ortopedą nie była)przy przepisoym pierwszym kontrolnym badaniu.Co prawda dużo bardziej to zdemonizowała niż jest w rzeczywistości ale dzięki temu od razu"polecieliśmy"do ortopedy;-)
 
U nas też dopiero na USG wyszło że jest dysplazja. Trochę uciążliwe jest to pieluchowanie, mała strasznie się poci w tylu pieluchach (w sumie 3). Mimo ze ubieram ją cienko to po nocy wstaje cała mokra od potu i w dzień to samo-na spacerze jak leży w wózku to cały bok ma mokry, że można wyciskać ciuszki ;(((najgorzej jak ją przewieje w takim mokrym ubranku.Wogóle ostatnio kiepsko z nią-zawsze po jedzeniu zwija sie z bólu i płacze tzn nie bezpośrednio po jedzeniu ale tak około pół godzinki jest ok a potem się pręży. Zawsze pilnuję żeby jej się odbiło i odbija dość porządnie, ostatnio zaczęła dodatkowo ulewać po każdym jedzeniu. Już nie wiem co robić, chyba pójdę z nią na USG brzuszka żeby sprawdzić od czego to-czy to gazy czy może coś innego bo już mam dość tych nieprzespanych nocy ;((((Nie wiecie czy trzeba mieć skierowanie na takie USG i gdzie można je zrobic???( u jakiego lekarza?)
 
KOCIA daję witamine D3 (1 kropla na dzień) a tyle pieluch to wymysł lekarza żeby te bioderka nastawić, kazał mi na pampersa dodatkowo 2 tetry nakładać wiec razem 3 pieluchy a przy takich temperaturach to tak jakby latem w kożuchu wyjść ;(Myślę że to nie kolki bo przez kolki już przechodziliśmy, teraz mała się pręży i stęka-czasem wyjdzie jej bąk i wtedy bardzo płacze...Ach te uroki dolegliwości naszych maluszków ;(((
 
Asiu właśnie ,to są uroki macierzyństwa .Mój szkrab jak przedtem spał pięknie i w ogóle nie płakał to teraz nadrabia ,.W dzień w ogóle nie śpi a tylko drzemie i że by chociaż tyle usnął to nawet telefon wyłączyłam bo zaraz się zrywa a w nocy śpi teraz 2 godzinki i to jeszcze z trudnością usypia.I ja przez to jestem zmęczona ,wybita ze spania a do tego jeszcze grypsko mnie trzyma ,to możesz sobie wyobrazić jak wyglądam .Jak czarownica i hi hi hi hi:-D :-D :-D
 
Wiolu biedactwo to ja mam jednak troszkę lepiej ;))) moje maleństwo śpi troszkę więcej niż twoje!!! wiem że nie powinnam się żalić ale to po prostu ze zmęczenia,nie mam się komu wygadać (mąż ciągle w robocie) dlatego tu wylewam swoje smutki :)
 
reklama
Asiu,my kolki taż przerabiałyśmy w pierwszym miesiącu przez około dwa tygodnie.Potem przeszły a teraz znowu wróciły...Nasz pediatra powiedział,że tak może być do ok.6 m-ca zycia maluszka...A co pieluch to może spróbujesz naszego sposobu-my używamy na pampersa jednej pieluchy flanelowej lekko nakrochmalonej i złożonej na szerokość dwóch dłoni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry