reklama

dzidziusiowe boleści

A u nas dzisiaj znowu megakupa, po 2 dniach, ale bez placzu i bez zatwardzenia. Zeby juz tak zostalo. No moze nie koniecznie az tak, bo mi sala reke ufajdal, walnal jeszcze jak mu tylek podcieralam:-D
 
reklama
Boziu,co ja bym bez was zrobiła:tak: :zawstydzona/y: BARDZO dziękuję Corsini,Jagusiu,jutro lecę do apteki po Lakcid,może w końcu coś pomoże...
Przed snem Oliś wydudlał 70 ml Plantexu,ładnie otwierał dziobek jak mu podałam Debridat na łyżeczce,chyba mu posmakował:szok: ;-) Oby tylko poszła kupa...juz nawet czopek dzis nie pomógł,wypłynął tylko z bączkiem:-(
 
Oj dziewczyny współczuje z tymi kupkami.Już na te maluszki chorują.U nas na szczęście jako tako niebyło zaparcia ale była obrzydliwa zielona kupa.Myśle że za wcześnie dałam brzoskwinie bo po niej ta kupa.Wróciłam do jabłuszka i jest ok.Damy spokój jeszcze z nowościami.....
 
A u nas dzis po tygodniu była kupka :tak:juz chcialam małej dać czopa ale rano jak piła herbatę to zaczeła stękć i poszło śmierdzące kupsko:laugh2: co prawda nie za dużo ale zawsze...
No a teraz jak zawsze po kupce zwija mi sie w pół jakby chciała bąki puszczać a nie może:-( dałam jej espumisan ale chyba zamiast lepiej to jest jeszcze gorzej:confused::baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry