reklama

dzidziusiowe boleści

reklama
Ojej dziewczynki...wlasnie dowiedzialam sie ze 4 miesieczny synek mojej kuzynki ma zlosliwego raka watroby. Jestem zrozpaczona, nie wiem co myslec. Szukam w internecie jakichs wiadomosci na ten temat i caly czas nie wierze, niegdzie nie pisza ze ten rak wystepuje u dzieci, tylko u doroslych. Nie bylo zadnych objawow, maly byl pogodny, rosl, jadl. Od trzech dni mial twardszy brzuszek i pojechali z nim na usg. Watroba 3 razy powiekszona i z guzkiem, od razu dalej do szpitala na biopsje no i biopsja wykazala zlosliwe zmiany.
Ja nie jeszcze nie wierze...czy ktoras z was zna podobny przypadek u malego dziecka?
 
Jagusiu,ciężko mi to napisać ale niestety to się zdarza nawet u takich maluszków:-( Moja siostra cioteczna pracuje na odziale onkologii dziecięcej a i ja jakiś czas jeździłam tam jako wolontariuszka i niestety widziałam wiele dzieci z różnymi odmianami nowotworów...
 
O rany Jagusiu jak mi przykro, choziaz przykro to za malo powiedziane, nie wiem co powiedziec:sick: Az mi ciarki po plecach przeszly jak to czytalam. Bede sie modlic zeby maluszek wyzdrowial.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry