reklama

dzidziusiowe boleści

Oj Jagusiu łezki mi popłynęły jak przeczytałam twoją wiadomośc. Bardzo mi przykro i też się będę modlic o zdrowie tego maluszka.
 
reklama
Ojej dziewczynki. dziekuje za wsparcie.
Jutro dostane kurierem wszystkie badania, przetlumacze i skonsultuje z tutejszymi lekarzami. Oni sa w Poznaniu, a sami z malutkiej wioseczki, no i w Poznaniu tez lekaze lekko przestraszeni bo nie mieli takiego przypadku u takiego maluszka. Leza tam starsze dzieci a on najmniejszy. Lezy, usmiecha sie jakby nigdy nic...
Dziekuje za wasze dobre mysli i modlitwy.

Tyle jest pytan bez odpowiedzi...uwazajcie na swoje maluszki.....
 
Wioletko, prosze napisz mi jak Twoj Maluszek zachowywal sie z tymi ząbkami. Kaja od wczoraj zrobila sie nerwowa, ciazko jej zasnac, wklada lapki do buzi a potem pieluszke, a najdziwniejsze jest to ze czasem zachowuje sie jak mały szczeniaczek i jak cos ma w buzi to kreci glowa jakby chciala to rozszarpac i podobnie wydaje takie dzwieki zezloszczone. Czy to normalne? Wyglada tak jakby sie o cos wsciekala i nie wiem czy to zeby czy cos innego. Nie placze, raczej marudzi a ze snu czasem wybudza sie i wtedy placze :-(
 
REamonn ,mój to samo ,budzi sięi wpada w płacz .Treaz nieco się uspokoił ale i tak czasami ma jakieś ataki wściekłości .Widząc to zaczynam się martwić ale wiem że to normalne
 
Och Jagusiu dopiero dotarlam do tej strasznej wiadomosci:-(:sick::-(:-(.Oby maluszek nie cierpial, moze jest jakas szansa dla niego(nie znam sie na tego typu nowotworach).Ja w pracy na codzien stykam sie z tak ciezko chorymi dzieciatkami (bialaczki i chloniaki)i powiem na pocieszenie ,ze czasem trafiaja sie tak ciezkie przypadki i te male Zuczki radza sobie z ta paskudna choroba.Wierze ,ze i w tym przypadku tak bedzie:tak:
Dzieci maja duzo silniejsze organizmy od doroslych.
 
Boże jedyny, tak poprostu nie może być... Jagusiu będę się modlić za to biedne dzieciątko. To straszne. Nie może mi się to pomiescić w głowie. Boziu spraw cud!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Dziś poszlam na różaniec i do kościółka modlic się za zdrówko tego malutkiego dzidziusia,za kazdym razem jak o nim myślę to napływaja mi łzy do oczu...zawsze jest nadzieja,wierzę,że uda się mu wyzdrowieć!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry