reklama

Dzidziusiowe zachcianki

reklama
A moj facet wrocil z jednodniowego wyjazdu nad morze(sprawy sluzbowe) i zrobil mi wielka niespodzianke. Przywiozl olbrzymi płat wedzonego łososia,wielkiego wegorza i lilka sztuk soli. To ostatnie jadlam pierwszy raz w zyciu,choc slyszalam ze sola jest dobrą rybka. Wlasnie mam zamiar dobrac sie do wegorzyka bo lezy jeszcze nienaruszony. Mniam
 
monika.g pisze:
A  moj facet wrocil z jednodniowego wyjazdu nad morze(sprawy sluzbowe) i zrobil mi wielka niespodzianke. Przywiozl olbrzymi płat wedzonego łososia,wielkiego wegorza i lilka sztuk soli. To ostatnie jadlam pierwszy raz w zyciu,choc slyszalam ze sola jest dobrą rybka. Wlasnie mam zamiar dobrac sie do wegorzyka bo lezy jeszcze nienaruszony. Mniam

mniam, mniam, Monika nie szczuj nas ciężarówek!!! uwielbiam wędzone węgorze i łososie!!! :P
 
Ja ogólnie na nic nie mam większej ochoty. Nawet apetyt jakby coraz mniejszy. Do wagi z poprzedniej ciąży zostało mi jeszcze trzy kg, może uda mi się nawet nie przekroczyć :). Chociaż przecież dzidzia powinna jeszcze przytyć ze dwa kilogramy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry