Akurat sciegna czy wymiona to nie jest nic zlego- tam sa wazne dla organizmu skladniki. Czy wy uwazacie ze jakikolwiek miesozerca moglby wyzyc tylko na samym pieknym miesku? Zaraz by sie przebialczyl, dostarczylby za duzo fosforu i koniec piesni. Tak naprawde skora, sciegna czy wnetrznosci to bardzo cenne pozywienie (chociaz jak dla mnie malo smaczne), wiec to ze parowki sie m.in. z tego robi czy dodaje sie to do kielbas to nic zlego. Najgorsze w wiekszosc wedlin (i parowkach i kielbasach) jest to ze pakuja tam mase paskudnej chemi ( te wszystkie konserwanty, polepszacze smaku, zagestniki, itd.), no i cukier (po co daja cukier do miesa???). Jesli chcecie znalezc wedline bez tych cudnych dodatkow to tylko w nielicznych specjalnych sklepach, ale taka wedlinka jest niesamowicie droga- np. kielbaska od 50 do 100 zl za kg.