Oj na studiach to wielu rzeczy nie mowia. :laugh: Co do zywienia ludzi to jest tyle opinii ilu specjalistow

I oczywiscie kazdy uwaza, ze tylko on ma racje. Ale pamietam jak czytalam o przebojach w pewnym zoo kiedys. Tam oczywiscie tez byli specjalisci od zywienia, co prawda zwierzat

. Karmiono lwy czysta wolowina. No i wszyscy strasznie sie dziwili dlaczego te lwy nie tylko nie chca sie im rozmnazac, ale jeszcze bardzo krotko zyja. Dopiero po dluzszym czasie ktos wpadl na pomysl, ze w naturze zaden lew nie zjada samego miesa w takiej ilosci ;D Grunt to umiar we wszystkim

Oczywiscie nie jestesmy lwami, ale widac jak te wszystkie opinie "specjalistow" maja sie do zycia
Mnie tylko zastanawia jak w dzisiejszych czasach, kiedy wlasciwie wszyscy uczeni zgadzaja sie co do szkodliwosci cukru mozna polecac jedzenie actimelkow albo danonkow (zwlaszcza dzieciom?)? Przeciez tam cukru jest co niemiara! I co z tego ze sa tez inne skladniki? Przede wszystkim cukier uniemozliwia przyswajanie pewnych waznych dla zdrowia skladnikow, np. selenu (ma dzialanie antyrakowe).
Tak samo soki owocowe. Ciekawa jestem co was o nich ucza, bo coraz wiecej naukowcow i zywieniowcow zgadza sie z tym, ze soki owocowe sa bardzo szkodliwe. - za duzo cukru oraz za duzo skoncentrowanych skladnikow, ktore w takiej ilosci (jesli sie pije np. 2 szklanki dziennie) szkodza a nie pomagaja.
Achchch...ci wszyscy specjalisci...
