kaśka76 pisze:
iiiiiiiiiiiiii tuman jestem, nie pomyślałam nawet o stronie internetowej
Kasia, nie martw się - też mam takie "przebłyski"
ostatnio przeszłam samą siebie!
zawsze kupowałam pól kilo albo 70 dag suchej fasoli na fasolkę po bretońsku, tym razem ubzdurało mi się, że to za mało i kupiłam 2kg - fasola pęczniała i uciekała mi z garnków, w końcu przesypałam ja do wiaderka 5kg, i tak wylazła
zabrakło mi gara, w którym mogłabym ugotować fasolę, musieliśmy jechać do sklepu po WIELKI gar, prawie kocioł, no i po mięsko i kiełbaskę - nagotowałam sagan fasoli, jak dla wojska
krzysiek śmiał się ze mnie 3 dni

fasolke zamroziłam, teraz mam 3/4 zamrażarki zapasów przez swoją głupotę
