anielap
Czerwcowa mamusia 2007
Zmienił nam się schemat! Tzn wszystko się popie... Zuza wcześniej wołała jeśc co 3godz, a teraz to po 4 czasem nie chce jeść. Myślę, że po prostu szkoda jej czasu na siedzenie i memłanie buzią. Teraz fajnie się turlać po podłodze. I co tu zrobić, przeciez nic na siłe. Mam tylko nadzieję, że za jakiś czas znów nam się unormują pory jedzenia.

a raczej wkleję fragment maila od konsultanta z nutricii w odpowiedzi na moje pytania:
Piotruś jeśli w ogóle wetnie słoiczek, to max. połowę (małego ofkors). Najwięcej udało mi się podać mu owocków - prawie 125g. A Sinlac też zjada zrobiony max ze 125ml. Rośnie mi waga piórkowa ;-) Tylko pojęcia nie mam po kim 


