Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja jestem na tel, do apki sie nie moge zalogowac i stopek nie widzeStaramy się oficjalnie dokładnie od lipca 2020, jak widać w mojej stopce ;-)
Miałam bardziej na myśli pozytywną wersję zdarzeń, w sensie: oczywiście, że każdy może mówić, co się dzieje, i jak to czuje. Ale bardziej chciałam zasugerować, że jeszcze może być super, że trzeba być dobrej myśli: mieć nadzieję, że będzie dobrze, bo przecież nie wszystko stracone. Jasne, że każdy ma prawo mówić o niepłodności, o braku ciąży otwarcie, to żadne tabu.
Ja tez tak mialam na hsg pomimo ze nie pyknal nam jeszcze rok starańAle czemu zakładasz, ze nie ma zdiagnozowanej niepłodności? Ja na przykład już na skierowaniu na hsg miałam wpisane jako przyczyna wykonania zabiegu: niepłodność kobieca. Niemożność zajścia w ciąże tyle czasu to właśnie niepłodnośćnie trzeba mieć na to kwitka
![]()
ja mam napisane na skierowaniu na histero niepłodność pierwotnaAle czemu zakładasz, ze nie ma zdiagnozowanej niepłodności? Ja na przykład już na skierowaniu na hsg miałam wpisane jako przyczyna wykonania zabiegu: niepłodność kobieca. Niemożność zajścia w ciąże tyle czasu to właśnie niepłodnośćnie trzeba mieć na to kwitka
![]()
ja to już w ogóle pozytywnie nie myślęJa jestem na tel, do apki sie nie moge zalogowac i stopek nie widze
No tylko znowu mysle ze tez chodzi o to zeby nie bylo właśnie tych pytań dalej czemu sie nie udaje itp. i ja to rozumiem i szanuje ze ma odwage sie przyznać. Ja np w zyciu jestem bardzo pozytywna osoba, ale jakos w temacie starań to ginie, sa chwile kiedy mysle pozytywnie, az za i później tego żałuję![]()
Ja miałam zajebistą nadzieję na ten cykl, który mi się kończy, a teraz jestem zrezygnowana na maxa... Nawet się nie wpisuje na lipcowe testowanieja to już w ogóle pozytywnie nie myślęw sensie już nie ma cykli, w których mam nadzieję. Jeden przebłysk to był ten zaraz po hsg, ale szybko zgasł.
Dlatego aż mi ciepło na sercu jak widzę, jak dziewczyny piszą "mam nadzieję na ten cykl". Super jest tak się czuć. Ja po 2 latach bez jednego, osranego pozytywnego testu ciążowego nie mam nadziei już na nic. W sensie no próbuję dalej, ale nie podchodzę do testowania z entuzjazmem, a jestem pewna, ze jakbym zobaczyła jakąś kreskę na teście to póki bym 2 bet nie zrobiła to i tak bym się nawet nie uśmiechnęła