• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dziewczyny ze starań 2022 - bez tabu

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 207953
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mój z kolei z dwoma facetami. I jedną kobietą, która zadbała, by się o takich sprawach w ogóle w domu nie mówiło. Zresztą o niczym się nie mówiło, nawet o tym, skąd się biorą dzieci.

Tak, jak czasem te panie: "Bo ja mam tarczycę!".
Jakbym moja mamę widziała. Krew menstruacyjna to tabu i nie daj Boże żebym miała gdzieś zostawić przypadkowo podpaskę.

Wiadomo, ze widok krwi fajny nie jest, ale jakoś mnie to zawsze wkurzało. Tak samo jak kazała mi przebrać krótkie spodenki, jak koledzy brata z seminarium przychodzili. Dla mnie robienie takiego tabu wyrządza więcej szkody niż pożytku. Uważam, ze okres jest czymś tak normalnym i naturalnym, o czym się powinno normalnie rozmawiać. Właśnie po to, żeby nie mówić, ze moja partnerka zaszła w trakcie menstruacji.
 
reklama
Jakbym moja mamę widziała. Krew menstruacyjna to tabu i nie daj Boże żebym miała gdzieś zostawić przypadkowo podpaskę.

Wiadomo, ze widok krwi fajny nie jest, ale jakoś mnie to zawsze wkurzało. Tak samo jak kazała mi przebrać krótkie spodenki, jak koledzy brata z seminarium przychodzili. Dla mnie robienie takiego tabu wyrządza więcej szkody niż pożytku. Uważam, ze okres jest czymś tak normalnym i naturalnym, o czym się powinno normalnie rozmawiać. Właśnie po to, żeby nie mówić, ze moja partnerka zaszła w trakcie menstruacji.
Dlaczego Ty miałaś się przebierać jak oni przychodzili? 🤔
 
U mnie laparoskopia nie wchodzi w grę jeśli chce mieć dzieci- musieli by ruszyć jajniki a to obniży rezerwę jajnikową którą mam naprawdę niską. Więc dopóki nie urodzę dziecka/dopóki będę się starać to nic nie da się zrobić i pozostaje mi się męczyć i modlić żeby szybko zajść w ciążę i donosić a później zdecydować się na ewentualne uwalnianie zrostów itp...
Moja się też dopiero po ciążach miała robioną
 
U nas zawsze z mama mogłam normalnie o wszystkim gadać no i teraz po śmierci zaczęłyśmy z siostra jakiś temat przy tacie - myśle, że się chłop w wieku 60 lat zdecydowanie czegoś nowego nauczył 😂
A jak wleciał temat mojej macicy i tłumaczenia mu ze może mam wadę w budowie i ide na rezonans to już w ogóle widziałam, źe temat go lekko przerasta 😂
 
Moj stary tak naprawde cały czas sie uczy... niepojete jest dla niego że kobieta moze zajsc w ciaze uprawiajac sex tylko w te konkretne kilka dni, bo jak te wszystkie laski na dyskotekach po przypadkowym sexie zachodza?! 😅
A tak na poważnie wiedzial ze co miesiac jest okres i wtedy zwyczajnie lepiej sie nie narażać, teraz w trakcie starań tłumacze mu wiele rzeczy, ktorych w czesci w sumie sama sie dopiero dowiedzialam i zrozumiałam. Ostatnio jak wrocilam od gina i powiedzialam ze proponowal inseminacje, to mowil ze właśnie o tym czytał i tak myslal ze moze sprobujemy 💁‍♀️ ale jest tez 2 strona medalu bo wyczytał też ze trzeba odpuscic🤣
 
reklama
A apropo niewiedzy dziewczyn - to przykładowo moja przyjaciółka (wykształcona dziewczyna) tylko nigdy się nie starała o dziecko - myślała, że plemniki w drogach rodnych są zdolne do zapłodnienia przez 2 tygodnie.
Nie śmieje się bo ja myślałam, że tylko przez 72h :P

Za to mam jedna przyjaciółkę super zorientowana ale z tego powodu, że oni z partnerem nie chcą mieć dzieci, a przyjaciółka z uwagi na inna chorobę nie może brać tabletek antykoncepcyjnych. No i ostatnio rozbawiło mnie, bo jej facet ma siedząca prace, pali, piwkuje dość często, raczej jakoś super o dietę nie zadba i ona się z niego śmieje, że na bank ma słabe nasienie a na co -no i na wszelki wypadek jeszcze sportu nie uprawiam żeby taki zostało 😂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry