Hej dziewczyny,
czy któraś zna logiczne wyjaśnienie tej sytuacji… poniedziałek, wtorek test pozytywny… w środę kreska zaczęła robić się bledsza a w czwartek już jej nie było widać nawet z rana dlatego poleciałam na betę, ktoś wynosiła 0,2… załamana ze mogła to być ciąża biochemiczna odpuściłam natomiast ból podbrzusza nie ustępował więc zrobiłam test dziś rano oraz wieczorem i ku mojemu zaskoczeniu pojawiła się druga kreska… czy któraś miała podobną sytuację ? na pewno nie są to błędne testy, robiłam ich naprawdę dużo i za każdym razem linia jest różowa i widoczna także na pewno to nie był problem w testach…
czy któraś zna logiczne wyjaśnienie tej sytuacji… poniedziałek, wtorek test pozytywny… w środę kreska zaczęła robić się bledsza a w czwartek już jej nie było widać nawet z rana dlatego poleciałam na betę, ktoś wynosiła 0,2… załamana ze mogła to być ciąża biochemiczna odpuściłam natomiast ból podbrzusza nie ustępował więc zrobiłam test dziś rano oraz wieczorem i ku mojemu zaskoczeniu pojawiła się druga kreska… czy któraś miała podobną sytuację ? na pewno nie są to błędne testy, robiłam ich naprawdę dużo i za każdym razem linia jest różowa i widoczna także na pewno to nie był problem w testach…