u mnie najgorzej z tym, ze nie chce mi sie pić, a to nie jest za dobrze. tylko kompociki robione przez Mamę przechodzą! a ja taka herbaciara byłam! jem niewiele, bo nie czuję głodu. i chudnę kurcze... ale to chyba prze to,że co zjem to oddam.... "byle do wiosny" ;-) słyszałam,że po 12 tyg się poprawia, więc czekam jak na zbawienie! tym bardziej,że już niedługo nasz ślub.... zostało tylko 2,5 tygodnia!!!!