reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Dziwne zachcianki

E

efilo

Gość
Właściwie to jeszcze nie czas żeby wcinać 'śledzie z marmoladą' ale mnie już powoli ogarniają jakieś kosmiczne zachcianki. Dziś w sklepie napadłam na dział z jogurtami poszukując musów owocowych. Nie wiem co mnie napadło, bo tego normalnie nie kupuje. Niestety (a może i stety) nie znalazłam więc porwałam paczkę monte i galaretkę truskawkową. Do tego w komplecie zważyłam sobie kapusty kiszonej, którą wcięłam w domu zaraz po galaretce.
Zdarzają Wam się takie odpały? Bo ja się sobie nie mogę nadziwić. A teraz cały czas myślę o tych monte... :-D
 
reklama

siwucha12

mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Dołączył(a)
29 Marzec 2006
Postów
655
Rozwiązania
0
Ja nie mam żadnych zachcianek, ja od zawsze uwielbiałam słodycze i komponowałam z nimi dziwne potrawy. Sama jak czasami pomyslę to mi niedobrze. A co do monte to też uwielbiam. Ale zachcianek narazie brak....oczywiście takich wyszukanych:-)
 

Dzagud

mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Dołączył(a)
24 Maj 2005
Postów
4 012
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
W pierwszej ciąży nie miałam żadnych zachcianek. Mój mąż był zawiedziony, bo miał nadzieję, że przy mnie się nawcina różnych dobrych rzeczy jak go będę ganiać o drugiej w nocy do sklepu. A tu nic. Tylko musiałam codziennie zjeść coś słodkiego - najlepiej pączka, bo inaczej byłam chora. Podobno słodkie to na dziewczynkę - u mnie się sprawdziło.

Teraz chyba jednak mam większe zachcianki. Już mnie raz pogoniło po ogórki kiszone i najpierw wyjadałam w sklepie prosto z beczki bo dostałam ślinotoku - dobrze że to u znajomego sprzedawcy było, a potem reszte pożarłam w drodze do domu. A drugi raz mnie wzięło na szprotki i zjadałam je prawie w całości owinięte w plastry żółtego sera. Mój mąż wyszedł z pokoju bo nie mógł na to patrzeć. Teraz na razie mam względny spokój, choć bywa że zjem kanapkę ze smalcem i kiszonym ogórkiem, a zaraz po tym czekoladę albo ciastko, ale to juz chyba takie mniej wyszukane.:-)
 

Blanes

Czerwiec 07', Styczeń 10'
Dołączył(a)
10 Październik 2006
Postów
1 512
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
Bosze jak ja bym chciała mieć zachcianki, bo to by oznaczało koniec mdłości. U mnie jest tak, że nawet jak mam ochotę coś zjeść to tylko przez kilka minut, bo wystarczy, że otworzę lodówkę i zobaczę to całe żarcie, albo co gorsze poczuję zapach to odrazu wolę płatki z mlekiem niź cokolwiek innego. Ale wam zazdroszczę....
 

Dzagud

mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Dołączył(a)
24 Maj 2005
Postów
4 012
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
Nie masz czego zazdrościć, bo ja te napady zachciankowe miałam razem z mdłościami. Teraz mi to przeszło, ale było tak miałam nagłą przerwę w mdłościach, podczas której łapała mnie chęć na coś i czułam, że jak nie zjem to umrę z głodu w ciężkich mękach. Rzucałam się na żarcie jak bulimiczka i 2 minuty po skończeniu jedzenia dostawałam na powrót mdłości. Brrr, straszne. Na szczęście chyba mi to mija, bo teraz już mi się "tylko" czasem odbija.
 

Blanes

Czerwiec 07', Styczeń 10'
Dołączył(a)
10 Październik 2006
Postów
1 512
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
dzięki Dzagud ty to potrafisz pocieszyć ;P a swoją drogą to twoje posty z tego działu doprowadzają mnie do płaczu :-D zwłaszcza ten z sardynkami. Pozdrawiam serdecznie.
 
E

efilo

Gość
No cóż. Ja niestety też mam zachcianki jako przerwy w mdłościach. Także nie ma co liczyć na cudowne zachciankowe ozdrowienie :laugh2:
I również mam odrzut od lodówki. Mam problem ze zrobieniem kanapki do pracy - rano nie mogę patrzeć na jedzenie. Na szczęście Moje Szczęście robi mi kanapeczki.
No i jak nigdy mam tysiące pomysłów na obiad. Jednocześnie bym zrobiła krupnik, chilli con carne i naleśniki z serem.
 

Dzagud

mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Dołączył(a)
24 Maj 2005
Postów
4 012
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
Mam nadzieję Blanes, że płakałaś ze śmiechu a nie z innych powodów, bo jeszcze dojdą mi wyrzuty sumienia:szok: że przyszłą matkę dołuje.

Efilo, podrzuć parę pomysłów na te obiady, bo ja na razie staram się zaspokajać męża tym, co nie wymaga dużo pracy i długiego wąchania zapachów spożywczych - tak że biedny albo wcina mrożonki albo idzie na pizze.
 
reklama
E

efilo

Gość
Dzagud na razie naszło mnie na te naleśniki, ale nie miałam czasu jeszcze wdrożyć w życie. Za to smażę żółty ser i mam zamiar wciąć to z borówkami. Jak mi przyjdzie coś dzikiego do głowy to dam znać :-)
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry