No u nas juz sa czeresnie, tu jest taki klimat mniej wiecej jak we Wloszech, troche cieplej niz w PL wiec owoce sa ciut wczesniej, do tej pory wcinalam truskawki, ale juz mi sie przejadly ale czeresnie zato wyskoczyly :-) Chociaz najchetniej to zjadlabym agrest ale tu nie ma wcale :-(
Nie wiem jak sie robi paluchy czosnkowe, ale ja sobie czasem robie grzanki czosnkowe (moze to podobnie): kroje chlebek, smaruje maslem i rozgniecionym czosnkiem lub jak nie mam to sola czosnkowa i na to starty ser i do pieca na jakies 10-15 minut. mniam :-)