Haszi
lipcowe mamy'08
Hmm ja też raczej książkowa jestem.
U mnie na tapecie jest fantastyka.
Ostatnio Pratchett- zakręcony jak świński ogonek, prześmieszny, groteskowy słowem...boski
Z filmów hmmm tytuły zapominam :/ Zresztą ostatnio oglądam zwykle Pratchetta i krskówki.
Z seriali Dr. Hoouse -i to właśnie ściągam ^^
U mnie na tapecie jest fantastyka.
Ostatnio Pratchett- zakręcony jak świński ogonek, prześmieszny, groteskowy słowem...boski

Z filmów hmmm tytuły zapominam :/ Zresztą ostatnio oglądam zwykle Pratchetta i krskówki.
Z seriali Dr. Hoouse -i to właśnie ściągam ^^
a okladka była taka lekko pomaranczowa (w kolejce do kasy, przede mną stał facet i ją kupował, dlatego pomyślałam że to nowość)
bo oczywiście teściowa nie powie, bo po co się trudzić i dzwonić do synowej

)i książki są w świetnej cenie
jak droga oficjalna to proszę bardzo....
a ja czytałam: Obiecaj mi (super), Bez pożegnania (też super)
