Przepraszam że wczoraj nie pisałam ale miałam problem z kompem, non stop mi się zawieszał. Co do aparatów które teraz ma Wojtuś to jest to Naida phonak V SP, jestem z nich w pełni zadowolona, koszt jednego aparatu to kwota prawie 6000 zł, przedtem mieliśmy pożyczone z banku aparatów Naida phonak III - te moim zdaniem były do bani, ale to aparat trochę starszej generacji, może dlatego.
Mam pytanie czy Franiu miał już pobierane wyciski pod wkładki silikonowe do aparatu, jeżeli wcześniej nie miał, a dopiero dziś to będą robić to z założeniem aparatów poczekacie sobie spokojnie jeszcze 2 tygodnie, na gotowe wkładki trochę się czeka niestety.
Co do kosztów zakupu aparatu to tak jak pisałam wcześniej (ale chyba nie na wątku Frania) NFZ daje 1500 zł na jeden aparat czyli 3000 na dwa (dotacja przyznawana tylko raz na 5 lat czyli jeżeli dziecko przed upływem 5 lat od zakupu zgubi aparat lub jeżeli aparat się popsuje w okresie którym mija gwarancja i trzeba zakupić nowy aparat to dotacji nie dostaniemy), my dostaliśmy dodatkowo 4500 zł z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i to tyle, resztę kasy musieliśmy dać sami. Mogliśmy owszem popisać do różnych Fundacji itp, ale niestety czas nas gonił, a wszelkie takie formalności trwają dłużej niż miesiąc.
Co do badanych częstotliwości na ABR to Wojtuś miał badane od 500 HZ do 4 KHz. U nas też trochę dziwnie to wychodziło, też słyszy lepiej na jednych częstotliwościach gorzej na innych, jedno ucho mamy trochę słabsze, dodatkowo na małżowinie tego ucha (lewego) mały ma naczyniaka, co utrudnia noszenie aparatu (mieliśmy duże problemy z wzięciem wycisku na wkładkę silikonową).
Jeżeli chodzi o Fundację "dźwięki Marzeń" i program rehabilitacji domowej to uważam że powinnaś skontaktować się z główną koordynatorką programu Panią Iwoną Kamińską (numer telefonu i dane kontaktowe znajdziesz w zakładce kontakt na stronie dźwięków marzeń), nie wiem dlaczego jest kryterium o wieku do 12 miesięcy, wcześniej chyba tego nie było. Ja o udział w tym programie ubiegałam się w grudniu ubiegłego roku, Wojtek wtedy miał 14 miesięcy. Pani Iwona Kamińska jest bardzo fajną osobą, rozmawiałam z nią przez telefon gdy miałam bardzo poważny problem i wydaje mi się że podejdzie do tematu ze zrozumieniem. Z tego co wiem to Oni mają tam nawet 5 miejsc przyznawanych dzieciom w szczególnych przypadkach. Warto walczyć o tą rehabilitację, przed wszystkim zadzwoń, przedstaw sytuację, wyjaśnij że problem ze słuchem wyszedł dopiero teraz itp. Jeżeli chodzi o kryterium dochodowe to też mają dość szerokie normy

Na to żeby Franek załapał się od września jest za późno, ale w grudniu trzeba składać aplikację na kolejny etap i wtedy jest szansa.
Jeżeli masz pytania to pisz. pozdrawiam