Ostatnie 2 tygodnie to własciwie nieprzerwany stres. Z wielu powodów. Jednym z nich jest myślenie o kasie na rehabilitacje i dalsze leczenie.. Wczoraj potwierdziła się informacja, w która nie chciałam wierzyć: nasze państwo wprowadziło 23% podatku vat na turnusy rehabilitacyjne.. Turnusy, dzięki którym Franula jest w tak dobrym stanie, które go tak pchają do przodu.. To oznacza, że najtańszy turnus bedzie kosztował ok 5 tys/2 tygodnie! Masakra.. Nie dość ze państwo b średnio pomaga, to jeszcze dokopuje.. Skąd brac pieniądze??? Skąd????
Chciałam aby Franula pojechał w tym roku na 5 turnusów, tak jak w ubiegłym. Dziś już wiem, że z 2 będziemy musieli zrezygnować.. Strasznie to frustrujące..
Mało tego, także na szkolenia dla rehabilitantów nałożono 23% Vat! Nie ma więc co liczyc na jakies upusty cenowe. Raczej wręcz przeciwnie..

Państwo "daje" dzieciom 1% ale dowala podwyżke o 23% do turnusów.. A OPP i tak nie musi przekazywac całości 1%.. W ustawie jest zapis, ze OPP może zatrzymac na potrzeby swojej działalności do 25% z kwoty 1% na dane dziecko..
Jutro ma dojść reszta sprzętu do ćwiczeń dla Frania.
Wieczorami można sobie porozmyślać, pożalić się, ale od rana trzeba ćwiczyć.