Dziękuje dziewczyny z całego serca

Franiu coraz odwazniej podciąga się do stania, ale chwała Bogu nie robi tego cały czas. Jego stawy sa jeszcze dośc słabe. To, co ogramnie nas cieszy, to fajt, że od wczoraj może, jak uda mu sie wstać to odrywa nóżki od podłogi

Wygląda to troche jak takie nieporadne dreptanie w miejscu
Dopiero na zdjęciu, które tu zamieściłam widać jak chude nóżki ma krasnal

Jak sie go rozbierze na rehab, to nasza p Natalia smieje się ze wygląda jak Schwarzenegger

Bicepsy, rozrosnieta klata, tylko te nóżki

Teraz b intensywnie pracujemy nad gryzieniem. Praca z cewnikiem jakiś i kant...stołu rozbić, ćwic zenia nasze prowadzilismy wiec na skórce od chleba - najpierw białego, potem ciemnego i na chlebie chrupkim (pszenny Wasa). Rezultat jest super. Na chwile obecna daje już małemu kawałeczek chleba chrupkiego w łapke (kroje 1 kromkę na 3 cienkie paski, brzegi smaruję oliwą z oliwek żeby zwiększyc kaloryczność;-)) i tak sobie młody chrupie.
Problemem zarówno jeśli chodzi o dotyk jak i o gryzienie są konsystencje "glutowate". Kupiłam Franiowi ostatnio batonik (chyba Hipp) - taki miękki, ale już samo wzięcie go do buzi spowodowało odruch wymiotny.
W najbliższy czwartek czeka nas wyjazd do Wrocławia do Instytutu dr M i do logopedy.
Z mowa bida z nyndzą. Franek ucieka w onomatopeje i naśladownictwo.
Na dzień dzisiejszy z wyrazów mamy:
"da" - daj
"pa" - lampa
"mam" (czyli mniam) - jeść
"mamamamama" - jest mi źle, chce na ręce
onomatopeje:
"brrr" - auto
kląska językiem - koń
otwiera usta - rybka
A tu fragment z postu dr Łady:
"18m.ż - około 8 słów i tyleż produkcji dźwiękonaśladowczych; dopuszczalne zniekształcenia artykulacyjne.
21m.ż. - zasób słownictwa wyraźnie przekraczający 10 słów; konieczne pierwsze połączenia 2-elementowe /np. "mama da", "baba pa-pa", "tata brum", "to ne" itd./.
24.m.ż. - okres pierwszych pojedynczych zdań, które mogą być obciążone zarówno niedostatkami artykulacyjnymi, jaki i błędami składniowymi /"mama ja am". "tata pa-pa ne", "da baba to" itd./."