Aga, doczytałam wszystko na blogu. Trzymamy kciuki, dacie radę! Oby tamtejsi specjaliści potrafili Wam pomóc a diagnoza była jak najbardziej korzystna i dobrze rokująca.
PS. Mnie też by pytanie o spadające liście zupełnie zaskoczyło. Człowiek myśli że sobie wszystko, dosłownie wszystko opracował i przemyślał, a jednak!