reklama

Galeria Styczniówek

diablica3010 - oj jestem :) i to bardzo. Bo po moich przejściach i przy moich chorobach (padacz, depresja, podejrzenie nerwicy natręctw) myślałam, że nie dane mi będzie zobaczyć te II krechy :) Ale los sam chciał żebyśmy zobaczyli :) Zwłaszcza, że lekarze mówili mi 12 lat temu, że mam 2 lata na dziecko, przez ostatnie lata nie mogli znaleźć na usg jedynego ocalałego jajnika (bo drugi musieli usunąć jak miałam ciążę pozamaciczną, bo razem z nią urósł guz lity wielkości męskiej pięści) i ocenić w jakim jest stanie :) I już, już jak zaczynałam zastanawiać się co dalej, @ zaczęła się spóźniać więcej niż zwykle i test wywołał mega płacz szczęścia (czego mój nie omieszkał nagrać na kamerę...)
 
reklama
salli to współczuje przeżyć....grunt że sie udało co nie? w takich momentach jak po dłuugim staraniu widzisz te II krechy to można zemdleć z ulgi jaką sie czuje na serduchu. Wzruszające sa historie takie jak twoja salli....ale dodają sił i nie pozwalają narzekać
 
Salli, widzę jak ja będziesz mama po przejściach. Tez mam w wywiadzie padaczkę, depresje, anoreksje; teraz choruje na niedoczynność tarczycy. U mojego męża stwierdzono na dodatek lepka spermę i mało ruchliwe i mało liczne plemniki. 3 lata starań bez sukcesu mocno nas dołowało, w końcu się poddaliśmy, przestaliśmy się oficjalnie starać, stwierdziliśmy,ze co ma być to będzie - i proszę, po 4 miesiącach od tej decyzji 2 niespodziankowe kreski na teście :D
Zawsze jest nadzieja, czasem potrzeba się tylko odprężyć ;)
 
Dziewczyny nie licytujcie się lepiej ze mną :)
Córka z wada wrodzona, 3 poronienia w czym jeden poród sn w 16 tc, choroba zatorowo-zakrzepowa z powodu podwojnej wady genetycznej, haschimoto, konflikt serologiczny w dodatniej grupie itd.... :) nie wspomnę już o ciężkiej sytuacji "życiowej", dzięki urzędowi skarbowemu straciliśmy rok temu firmę, zostały problemy...
Większość ludzi uważa ze ciąża jest oznaka mojej lekkomyslnosci.. A ja czuje ze będzie ok :)
 
Widzę, że wiele z nas ma swoje przejścia.
Mirka, jak bym czytała o sobie. W większości ;) (anoreksji brak, ale jest otyłość brzuszna i bmi które pokazuje mój wiek i tarczyca póki co w porządku, ale babcia miała usuniętą, a mama ma hashi)
panna.nikt - też widzę podobieństwo... zwłaszcza z sytuacją życiową ;) tylko mnie ściga zus za 12 tysięcy długu.

Ale będzie doskonale :) wierzę w to
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej laseczki, u mnie brzuszka zero, absolutnie plaski, spadlam nawet do wagi z przed ciazy, ale tak wlasnie reaguje na stresy...... poprostu mnie zjadaja:( ale teraz juz bedzie lepiej, ciesze sie wszystkie jestescie w formie, trzymajcie sie cieplutko! Codziennie kukam czy u Was wszystko o.k , ale malo sie udzielam bo kiepska jestem,mdlosci - ten Niesmak w ustach .....:dry:i malutka kiedy wracam nie chce sie odkleic, takze do uslyszenia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry