• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Gęsty śluz czy kawałek czopa.

Jeju aż przypomniało mi się jak sama czekałam na poród i nie wiedziałam...

Według mnie to śluz. Ja miałam raz plamienie z nitkami krwi, ale to nie było to. Tak po prostu, chyba po badaniu akurat.

Co do porodu zaczynałam mieć coraz mocniejsze skurcze. Potem jakby mi coś delikatnie strzeliło i zaczęły sączyć się wody. Wiedziałam, że to jest to, tak samo było przy poronieniu.

A i cały dzień chodziłam zła i zdenerwowana 😅
 
reklama
Jeju aż przypomniało mi się jak sama czekałam na poród i nie wiedziałam...

Według mnie to śluz. Ja miałam raz plamienie z nitkami krwi, ale to nie było to. Tak po prostu, chyba po badaniu akurat.

Co do porodu zaczynałam mieć coraz mocniejsze skurcze. Potem jakby mi coś delikatnie strzeliło i zaczęły sączyć się wody. Wiedziałam, że to jest to, tak samo było przy poronieniu.

A i cały dzień chodziłam zła i zdenerwowana 😅
To ja skurczy ani żadnych objawów innych nie mam. Nic a nic. Raz to miałam dzisiaj i tyle.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry