Milutko płynie dzionek...
Po obiadku położyliśmy się i mieliśmy się zdrzemnąć... ale mami moja zadzwoniła... I gadalyśmy prawie godzinkę

. W tym czasie mężylek pospał ponad pół godzinki... A ja nieco energii uzyskałam - ale tak "nieco"...
Biorę się za prasowanko pościeli na zmianę dla Zuzi...
KOKUSIA!!!!!!!!! LEAKAROLINA!!!!!!!!!!!! GRATULACJE!!!!!!!!!!!
Zajrzę jeszcze dziś... bo jestem podekscytowana tą całą "przedgrudniowo - porodową" atmosferą....
Dziewczyny - moja położna powiedziała, że mam jechać na porodówkę jak będą skurcze co 10 min. (planuję pojechać jak będę miała co 5 min) ale nie wiem jeszcze jak to będzie... A co mam robić jak wody mi odejdą??????? Bo tego nie powiedziała... A niektórym (tak jak np. kokusi) odeszły wody. To wtedy mam czekać dalej na te skurcze???? Czy od razu na porodówkę???????? Bo ja bym chciała jak najpóźniej do szpitala a jednocześnie żeby było bezpiecznie dla dzidzi i mnie......
Marzycielko - jak czytam jak piszesz o swojej małej to aż mi łzy do oczu napływają........
Mogłabyś napisać czemu nie możesz karmić piersią??? (jeśli nie chcesz o tym mówić... to nie nalegamy...) A nie możesz znów spróbować?? Bo ja czytałam w czasopismach, że można spróbować po jakimś niedługim kilkudniowym czasie i dzidzia jednak ssie "cycunia"
Dziewczyny - ja już mam 38 -39 tc. A jak mi się zaczną bóle jak na okres - to czy ja mogę jeszcze nospę wziąć?? (no nie wiem - chyba żeby jeszcze na kilka dni wstrzymać... ) Czy już mam "czekać na poród"?? Bo tak jak piszecie to bierzecie nospę..... I ja nie wiem co robić wtedy...
Agaciu!! Ty nam tu zdrowiej jak najszybciej!!!!!!!!
Kurczę... A mój misiek kicha co chwila... (Ranoiutko go troszki gardło pobolewało...) A teraz po tym kichaniu - jak na raazie... mówi żeby się nie zbliżać za bardzo.. Czyli coś się chyba u niego szykuje niedobrego...........
A tak w ogóle to mój minio ma kontrol jakąś i co dzień do 19.00 pracuje i w ogóle - sajgon ma w pracy i w domu po pracy - bo też coś musi robić.... Szkoda mi go i trochę mi nie pasuje ta sytuacja - że to akurat w pobliżu mojego terminu taki nawał roboty... No ale może dzięki temu szybciej upłynie ten tydzień... A w przyszły wtorek idzie już na urlop na cały grudzień do NOWEGO ROKU (a nawet ze 2 dni po...) !!!!!!!!!!! HURAA!!


