reklama

Grudniowe mamusie 2008

Widze, ze tu po dzwudziestej trzeciej kanal Erotica:-D:-D



masakra:-D:-D:-D:-D:-Dtrzeba nowy watek zalozyc....:szok::-D
Rany, dziewczyny piszcie wolniej!!! Produkcja jeszcze bardziejsza niz jak siedzialysmy z brzuchami!!!!

Gdzies gdzies wyczytalam cos o mazurach...





Laski ja sie wybieram na poczatku sierpnia na Mazury jak znacie jakies fajne miejsca to please dajcie znac, bo wstyd sie przyznac ale ja na Mazurach jeszcze nigdy nie bylam....

Ach i czy mamy jakies przyszle oczekujace mamusie tutaj....?:nerd:

Dziubaski:))

To sie musisz kochana zapytac Tygrysa,Tygrys wie;-):-D:-D

100 latek i duuuuuuuuzio zdróweczka dla fifiego!!!:-):-):-)


My sie podlaczamy:tak::tak:

A u nas noc katastrofa,Marys "wstala" z krzykiem ok 24 i zasnela o 4:szok::szok::szok::szok:
I oczywiscie jeden wielki wrzask...
Jak juz kolo 2,pol godz po czopku,lulaniach,glaskaniach ciaglych,odlozylam ja do lozeczka,bo mowie,kurcze,juz jej niezle,tylko chce sie bawic,zaciesza,zaczepia a tu 2 w nocy....I dziec podniosl taki krzyk jak najgorsze dzieci z super niani...A ze lozeczko ma kolo nas zaraz,to widzimy ze jej sie nic nie dzieje,tylko chce byc na raczkach...A ta wygibasy,wykreca sie,rzuca,dupsko do gory,glowa w dol...Mowie,nie...bede twarda,bo to ja ja mam wychowywac nie na odwrot..I tyle mojego,bo tatus oczywiscie nie wytrzymal pieciu minut,po czym biorac ja na rece,mowi,ona rzeczywiscie chce sie po prostu bawic:cool2::cool2:Myslalam ze go trzasne...Bo to odkladanie,juz tym razem do nas do lozka,trwalo do godz 4,az padla ze zmeczenia....
A ja teraz padam,na twarz:oo::oo::oo:
A z innej beczki,co tam u Cyprysiowej,wie kto??
 
reklama
Dzień doberek....

My szykujemy sie na szczepienie na gruzlice brrrrr wiec trzymajcie kciuki, a po poludniu trzecia dawka zółtaczki:-(:-(:-(:-(wiec dzisiaj Julcia ma ciezki dzionek:blink::blink::blink::blink::blink:

U nas nocka super....

Fifi rosnij zdrowo!!!
Mega buziaczki dla Ciebie!!!!!

 
a bedzie jakas zupkaZ??????????????????:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
no dziś akurat kurczak z ananasem, zupka wczoraj była - porowa - przepyszna.

A u nas noc katastrofa,Marys "wstala" z krzykiem ok 24 i zasnela o 4:szok::szok::szok::szok:
I oczywiscie jeden wielki wrzask...
Jak juz kolo 2,pol godz po czopku,lulaniach,glaskaniach ciaglych,odlozylam ja do lozeczka,bo mowie,kurcze,juz jej niezle,tylko chce sie bawic,zaciesza,zaczepia a tu 2 w nocy....I dziec podniosl taki krzyk jak najgorsze dzieci z super niani...A ze lozeczko ma kolo nas zaraz,to widzimy ze jej sie nic nie dzieje,tylko chce byc na raczkach...A ta wygibasy,wykreca sie,rzuca,dupsko do gory,glowa w dol...Mowie,nie...bede twarda,bo to ja ja mam wychowywac nie na odwrot..I tyle mojego,bo tatus oczywiscie nie wytrzymal pieciu minut,po czym biorac ja na rece,mowi,ona rzeczywiscie chce sie po prostu bawic:cool2::cool2:Myslalam ze go trzasne...Bo to odkladanie,juz tym razem do nas do lozka,trwalo do godz 4,az padla ze zmeczenia....
A ja teraz padam,na twarz:oo::oo::oo:
A z innej beczki,co tam u Cyprysiowej,wie kto??
Współczuje takiej nocki.

I wyleciało mi z głowy, co chciałam napisać bo też z Kubulem od 5 wojuję żeby jeszcze kimnął. Bo oczy takie mętne ale uparcie spać nie chce.
 
masakra:-D:-D:-D:-D:-Dtrzeba nowy watek zalozyc....:szok::-D


To sie musisz kochana zapytac Tygrysa,Tygrys wie;-):-D:-D




My sie podlaczamy:tak::tak:

A u nas noc katastrofa,Marys "wstala" z krzykiem ok 24 i zasnela o 4:szok::szok::szok::szok:
I oczywiscie jeden wielki wrzask...
Jak juz kolo 2,pol godz po czopku,lulaniach,glaskaniach ciaglych,odlozylam ja do lozeczka,bo mowie,kurcze,juz jej niezle,tylko chce sie bawic,zaciesza,zaczepia a tu 2 w nocy....I dziec podniosl taki krzyk jak najgorsze dzieci z super niani...A ze lozeczko ma kolo nas zaraz,to widzimy ze jej sie nic nie dzieje,tylko chce byc na raczkach...A ta wygibasy,wykreca sie,rzuca,dupsko do gory,glowa w dol...Mowie,nie...bede twarda,bo to ja ja mam wychowywac nie na odwrot..I tyle mojego,bo tatus oczywiscie nie wytrzymal pieciu minut,po czym biorac ja na rece,mowi,ona rzeczywiscie chce sie po prostu bawic:cool2::cool2:Myslalam ze go trzasne...Bo to odkladanie,juz tym razem do nas do lozka,trwalo do godz 4,az padla ze zmeczenia....
A ja teraz padam,na twarz:oo::oo::oo:
A z innej beczki,co tam u Cyprysiowej,wie kto??
lo matko ale mialas nocke!!!!!!!!!!!!!!!! jak fifiemu wychodzil 2 zabek to mial podobne dwie noce jedna za drugą myslalam ze ocipieje wtedy:no::no::no::-(:-(:-(:-(

kokusiu kanusiu i madzienko Filipek was wszystkie buziakuje i dziekuje za zyczonka!!!!!:tak::tak::tak:
a chcialam dodac ze od wczoraj strasznie boli nie kolano:szok::szok: kiedys ktoras pisala ze ja tez boli:-(:-( chyba od dzwigania ciezarow musialam je przeforsowac:-(:-(:-(:-( dzis Filip ma ogranicznik w noszeniu na raczkach:-p:sorry2::sorry2::sorry2:
 
A u nas noc katastrofa,Marys "wstala" z krzykiem ok 24 i zasnela o 4:szok::szok::szok::szok:
I oczywiscie jeden wielki wrzask...
Jak juz kolo 2,pol godz po czopku,lulaniach,glaskaniach ciaglych,odlozylam ja do lozeczka,bo mowie,kurcze,juz jej niezle,tylko chce sie bawic,zaciesza,zaczepia a tu 2 w nocy....I dziec podniosl taki krzyk jak najgorsze dzieci z super niani...A ze lozeczko ma kolo nas zaraz,to widzimy ze jej sie nic nie dzieje,tylko chce byc na raczkach...A ta wygibasy,wykreca sie,rzuca,dupsko do gory,glowa w dol...Mowie,nie...bede twarda,bo to ja ja mam wychowywac nie na odwrot..I tyle mojego,bo tatus oczywiscie nie wytrzymal pieciu minut,po czym biorac ja na rece,mowi,ona rzeczywiscie chce sie po prostu bawic:cool2::cool2:Myslalam ze go trzasne...Bo to odkladanie,juz tym razem do nas do lozka,trwalo do godz 4,az padla ze zmeczenia....
A ja teraz padam,na twarz:oo::oo::oo:
A z innej beczki,co tam u Cyprysiowej,wie kto??

Kaja współczuję nocki

Madzienko powodzenia na szczepionce i żeby Juleczkę jak najmniej bolało:tak:

No właśnie gdzie jest Cyprysiowa:confused:
 
masakra:-D:-D:-D:-D:-Dtrzeba nowy watek zalozyc....:szok::-D


To sie musisz kochana zapytac Tygrysa,Tygrys wie;-):-D:-D




My sie podlaczamy:tak::tak:

A u nas noc katastrofa,Marys "wstala" z krzykiem ok 24 i zasnela o 4:szok::szok::szok::szok:
I oczywiscie jeden wielki wrzask...
Jak juz kolo 2,pol godz po czopku,lulaniach,glaskaniach ciaglych,odlozylam ja do lozeczka,bo mowie,kurcze,juz jej niezle,tylko chce sie bawic,zaciesza,zaczepia a tu 2 w nocy....I dziec podniosl taki krzyk jak najgorsze dzieci z super niani...A ze lozeczko ma kolo nas zaraz,to widzimy ze jej sie nic nie dzieje,tylko chce byc na raczkach...A ta wygibasy,wykreca sie,rzuca,dupsko do gory,glowa w dol...Mowie,nie...bede twarda,bo to ja ja mam wychowywac nie na odwrot..I tyle mojego,bo tatus oczywiscie nie wytrzymal pieciu minut,po czym biorac ja na rece,mowi,ona rzeczywiscie chce sie po prostu bawic:cool2::cool2:Myslalam ze go trzasne...Bo to odkladanie,juz tym razem do nas do lozka,trwalo do godz 4,az padla ze zmeczenia....
A ja teraz padam,na twarz:oo::oo::oo:
A z innej beczki,co tam u Cyprysiowej,wie kto??
OJ Kajaczku bidulko Ty nasza kochana...:*:*:* jeszcze troszkę i bedą zabale... a jak ja czytam te wasze relacje z ząbków to jestem przerażona,bo u Mari pojawiły sie na dole takie miałe paseczko-kropeczki i wiem,ze to juz to bo wczesniej nic nie było.....i normalnie strach sie bac.....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry