Witamy i my
No i kochane bylo juz za pieknie, bo z tego calego szczescia dziecie mi sie rozchorowalo....
wczoraj do 14 wymiotowalo, pozniej zaczelam dawac jej ten orsalit i probiotyki z prebiotykami cy cos w tym stylu i przeszlo....ale za to dolaczyla sie goraczka i rano obudzial sie bez bylam juz szczesliwa, ale nie na dlugo, bo o 8 juz maila 38,5...dalam jej paracetamol i spi bidulka moja.....
Tak mi jej strasznie szkoda....i w takich wlasnie momentach mam watpliwosci co do bycia tutaj.....ani normlanie isc do lekarza nie mozna,ani na pogotowie...nic.....

Ale jak popoludniu jej nie przejdzie to hcyba sie wybierzemy.....trudno zaplaci sie ile bedzie trzeba, nie bede meczyla mojego anioleczka....

:-

-(
U nas piekna pogoda, 20 stopni i sloneczko, ale co z tego jak poki co korzystac nie mozemy...
Mariczka ma teraz 98cm i wazy 15,8 kg...
Anoli tak to jest, im dluzej sie wybiera tym mniej nam sie to podoba..wiem cos o tym

hahaah
buziaczki kochane;*