Dzien dobry. Witam sie z kawka. Normalnie jeszcze jedna taka noc jak 3 ostatnie i chyba wykorkuje. Spie na stojaco:-( Wczoraj chcialam sie polozyc po poludniu jak dzieciaki poszly spac, ale Fifi poniewaz mial temperature zasnal godzine przed Zuzie, a jak mala polozylam to za pol godz Filip wpadl do pokoju Zuzi i ja obudzil. I tyle bylo z mojego spania, jak juz mi sie tak fajnie odplywalo trzeba bylo wstac, normalnie zla bylam jak osa

Maz pojechal wczoraj na seminarium do Wrocka i olal nas calkowicie, nie zadzwonil ani razu:-( Juz nie chodzi o mnie, ale moglby chociaz zadzwonic, zapytac jak sie dzieci czuja.
My prezentow swiatecznych nie robimy. Tylko dzieciakom cos kupimy.