reklama

Grudniowe mamusie 2008

Lecę po małego do przedszkola. Potem na zakupy. Dzisiaj mam w planach Mateusza za małe rzeczy szczelnie upchać w worki próżniowe :-D

Kaja u nas nie ma takiego limitu, ale dziecko samo nie może jeździć, tylko z treserką, albo na takim małym kucyku, ale Mateusza jeżdżenie na kucyku wielkości psa nie bawi.


no tak, z treserem...
Marys pierwszy raz jak miala wsiasc na kucyka , to byl taki ryyyyyk i taki krzyyyyyyk......................
bo kask byl czarny, a ona chciala rozowy:-D


PYCIOL, bo ja juz mentalnie ten slub przelozylam, S nie jest jakis strasznie zachwycony, ale kurka, chyba nie ma innej opcji, no przeciez jak te maluszki beda w inkubatorach lezec czy cos tam takiego, nie urodza sie nie po 4 kg tylko po dwa, nie.... to chyba jakies wariactwo by bylo...
a ja co, spedze swoje wlasne wesele w pokoju? no, bo co, nianke do dwoch trzykilowych maluszkow? a jesc?
ach, juz na wszelkie sposoby to rozkminiam..

spadam laseczki na jakies szybkie zakupki a potem kolo 15 do gin, odezwe sie przed jak zdaze a jak nie to po..
 
Ostatnia edycja:
reklama
no tak, z treserem...
Marys pierwszy raz jak miala wsiasc na kucyka , to byl taki ryyyyyk i taki krzyyyyyyk......................
bo kask byl czarny, a ona chciala rozowy:-D

PYCIOL, bo ja juz mentalnie ten slub przelozylam, S nie jest jakis strasznie zachwycony, ale kurka, chyba nie ma innej opcji, no przeciez jak te maluszki beda w inkubatorach lezec czy cos tam takiego, nie urodza sie nie po 4 kg tylko po dwa, nie.... to chyba jakies wariactwo by bylo...
a ja co, spedze swoje wlasne wesele w pokoju? no, bo co, nianke do dwoch trzykilowych maluszkow? a jesc?
ach, juz na wszelkie sposoby to rozkminiam..

spadam laseczki na jakies szybkie zakupki a potem kolo 15 do gin, odezwe sie przed jak zdaze a jak nie to po..


czekamy na wieści....
i nie zapomnij fotki mrówek :biggrin2:
 
reklama
Hejka kochane:)

Doczytalam i jestem:P
U nas leje jak cholerka....pogoda dobija...a humorek tez jakos nie najlepiej;/

Kajaczku czekam koniecznie na wiesci po wizycie:)

Agacia milego i owocnego upychania:P ciuszkow:)

Zapominajka
wyrzucaj to z siebie.....co tam Ci zrobil ten wstretny chlop....

Ja z moim tez jakos na sciezce wojennej ostatnio...
jeszcze wczoraj o maly wlos mu palca nie urwalo, bo wurzucali takie ogromne dechy z gwozdziami i innymi wynalazkami do takiej niszczarki....i zachaczyla mu sie jedna o obraczke....w pewnym sensie dzieki Bogu ,ze byla troszke luzna bo ja po prostu sciagnelo....,ale obraczka poszla sie...... ja nie wiem jakies fatum nad nami czy co.... najpierw ja, teraz on.....:(((((((((
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry