Dzięki dziewczyny za kciuki za synka.. my już po wizycie u lekarza. Mam kontrolować sytuację, zbijać wysoką temperaturę ibufenem, gardełko lekko czerwone więc dostaliśmy jakiś syropek. Jak się pogorszy to przyjść znowu. najbardziej mnie martwi że znowu słychać szmery nad serduszkiem ( to już trzeci lekarz który na to zwrócił uwagę). Lekarka mówi że właśnie takie szmery często wychodzą przy chorobie bo serduszko szybciej bije i łatwiej wyłapać nieprawidłowości. Proponuje nam żeby dla własnego spokoju zrobić echo serca i wtedy będzie wszystko jasne. więc właśnie patrzę ile kosztuje prywatnie- 140 lub 150 zł w zależności od placówki

Musze nad tym pomyśleć.
Agbar a twój ginekolog co na temat tej spadającej wagi? Może szaleją ci trochę hormony tarczycy i warto jakby ciebie lekarz wysłał na ich zbadanie.
Gosia a w którym tygodniu ciązy będziesz we wrześniu - bo jak tu dziewczyny pisały po 26-28 tyg ciązy trzeba liniom dostarczać wcześniej zaświadczenia od ginekologa że nie ma żądnych przeciwwskazań do lotu.
Gosiutek ja mam 11,5 kg brzdąca często go noszę na biodrze. Ale ostatnio spotkałam się z taką kobietką która ma 2 dzieci- 1,5 roku różnicy i mi kazała kategorycznie przestać go nosić! Ona- jak sama mówiła- swoje nosiła i efekt jest taki że czeka na operację bo ma WYPADAJĄCĄ MACICĘ.
Także teraz to staram się aby synek jak najmniej był noszony, a im ciąża starsza tym muszę jeszcze ograniczyć taskanie ciężarów.
I wiecie co-- tak ciągle mi smutno. Kiedyś opowiadałam wam, że mojej "bratowej"koleżanka była w ciąży trojaczej. Dwa dni temu spotkałam się z nimi i zapytałam się co tam u tej "mamuśki". A on do mnie że dzieci nie żyją. Aż mnie ścięło, tak bardzo przykro mi się zrobiło. Ona zamieszkała w Anglii i jak odeszły jej wody w 6 miesiącu to lekarze kazali jej rodzić te dzieci po kolei ( nawet głupiej cesarki nie zrobili) i nawet tych dzieci nie ratowali- bo wg nich nie było po co :-

angry: Ważyły po ok 0,5 kg. Tak mi smutno- a nawet nie mnie ta tragedia dotknęła. Ehhh