reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Właśnie przeczytałam o gimnazjalistach. Masakra... Moja kuzynka urodziła niedawno córeczkę - jest po pierwszym roku studiów. Niby wszystko fajnie, miała indywidualny tok przez pierwszy rok, stypendium, bo to tzw. kierunek zamawiany. A teraz uznała, że rezygnuje ze studiów, bo nauka nie jest najważniejsza i ona nie ma siły... A rodzice jej przytakują. Oczywiście, że nauka nie jest najważniejsza, ale ona będzie w końcu musiała sama na to dziecko zapracować. A kierunek miała rewelacyjny - informatyka. Z potencjałem, dobrze płatny, można zdalnie pracować. Ech... Ciekawe, kiedy jej się odwidzi.

Wychodzi na to, że czasem 20 lat to też za mało.
 
reklama
Lwiczka współczuje...I tule mocno..Wiem co to awantura po kielichu...Gosia dobrze pisze, zapusc focha i sie do niego nie odzywaj...Mój rzadko pije, a jak juz przesadzi to chodzi koło mnie na paluszkach bo ze mnie wyłazi wtedy małpa i wredota. Zero współczucia dla kaca. A jakby mi taki numer wyciał teraz....uuuu działoby się...szczególnie, że ja ostatnio się zrobiłam nerwowa i wredna. Dzisiaj nawrzeszczałam na babke w sklepie....bo sie wcina gdzie nie powinna.Sama siebie nie poznaje....Mąz nawet stwierdził, że wredota ze mnie wychodzi... he he he he.
 
Lwiczka - z awanturą najlepiej poczekaj do rana. Teraz to facet "znieczulony", a jutro będzie biedak cierpiał. Jak śpiewał poeta "szalenie delikatny jestem na kacu" - u wtedy można najmocniej dokopać.
 
ja juz jestem u mamy - wlasnie przed chwila wchlonelam mega kolacje po basenowych wyczynach, a teraz czuje, ze oczy mi się zamykają ;) takze ide myc zabki i lulu. jutro mam w planach znowu pracowac nad tlumaczeniem, a babcia z Ninka ida na długasny spacer.

Dobrej nocki!
 
agaj słodkich snów! :)
Gosia ja mam 25 lat i wstyd sie przyznać ale nie czuję się gotowa do macierzyństwa - całe 9 miesięcy ciężko nad sobą pracuję i myślę że pokocham role mamy. W każdym razie dążę do tego że nie ma najlepszego wieku na dziecko - trzeba dojrzeć emocjonalnie i wątpię, żeby dzieci w wieku 14,15 czy 16 lat wiedziały cos o tym.
 
lwiczka a nakopać mu i już ;) Dziewczyny mają rację, że dziś to lepiej z nim nie rozmawiać ale jutro możesz zacząć mu dzień od 6 rano :] Czy może o innej porze wstajesz do wc??:p Chłop jutro będzie cierpiał pewnie cały dzień a ty się zrelaksuj i nie przejmuj :)
 
Lwiczka - Ty sama najlepiej wiesz co zrobić bo mądra kobietka z Ciebie, my tylko możemy Cię przytulić i poklepać po ramieniu:-(
Sarka - to co Ty piszesz też nie napawa optymizmem, ale chyba trzeba odpuścić poważne rozmowy i decyzje aż hormony Ci trochę "opadną...":-(. Wiem że to niełatwe, ale może spróbuj przeczekać...

Ja to mam jednak złotego małża... Zawsze byliśmy partnerami, w końcu oboje pracujemy, wychowujemy dziecko itd. więc dlaczego to ja miałabym się zajmować domem. U mnie tak jak u Gufi - kto był w domu ten posprzątał czy ugotował. Ale od kiedy jestem w ciąży sprzątałam może ze dwa razy i ugotwoałam jakieś 15 obiadów.... Resztę załatwia mój mąż, a pracuje i studiuje do tego jeszcze zaocznie... I nie ma pretensji, chce tylko żebym znowu już byłA sobą, żebym nie miała już brzucha tylko dziecko i żebym wreszcie się dobrze poczuła i nie płakała bo to go najbardziej przytłacza:no:. Dziasiaj wrócił o 20.30 z uczelni a na 22 poszedł do pracy biedaczek... Ale od jutra: 2 TYGODNIE URLOPU:-):-):-).
Dobranoc kochane, przespanych nocek Wam życzę
 
Miłej nocki dla Was! a tym co buszują do późna w necie- miłego czasu, bez podjadania;)
Hmmm, ja właśnie podjadałam wciągające paluszki Beskidzkie ser i cebulka:sorry: ale już nie będę:tak:.

Małolaty w ciąży - no cóż, ja tu widzę głównie winę rodziców, zresztą będą ponosić tego konsekwencje, bo przecież 15-latka dziecka nie wychowa. A to, że się uważają za najmądrzejszych -nic nowego, zawsze świadomość własnej niewiedzy (sfera) rośnie proporcjonalnie do wiedzy (kula). Jak kula rośnie to sfera też:-p A jak kula niewielka, to i sfera malutka;-)

Lwiczka współczuję, ale nie denerwuj się kochana, bo szkoda twojego zdrowia. Ty już na pewno wiesz najlepiej jak dać małżowi w kość, więc niech się kaja jutro przed tobą.

Zmieniając temat -dzisiaj przeżyłam traumę - mały nie ruszał się cały dzień i wieczorem próbowałam go "obudzić" sprawdzonymi metodami: oddechami przeponowymi, pozytywką, w końcu zastosowałam metodę ostateczną - położyłam się na brzuchu... i nic:no:
Już się zaczęłam szykować do szpitala, ale poczułam delikatne ruchy. Wiem, że pod koniec ciąży ruchy słabną - ale chyba nie z dnia na dzień:confused2:. Normalnie koszmar przeżyłam. Na szczęście potem zaczął trochę dokazywać, ale i tak słabiej niż zazwyczaj. Może już faktycznie mu ciasno...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cristalrose - u mnie w pierwszej ciąży właściwie nie było oznak zbliżającego się porodu (żadnych skurczy, śluz mi nie odszedł, brzuch nie opadł...), dopiero potem jak wszystko przeanalizowałam okazało się że były tyle że takie, które nie zawsze kojarzy się z porodem: urodziłam 6 maja i jeszcze przed długim weekendem zaczęła się schiza, bo mały (wtedy jeszcze była MAŁA) przestał się ruszać... Tylko jakieś takie delikatne mrowienie, które równie dobrze mogło być gazami w jelitach... Drugi objaw to biegunka na 2 dni przed, organizm sam się zaczął oczyszczać.
Więc nie martw się za bardzo bo Ty z terminu usg masz już donoszoną ciążę:-D
 
Do góry