Byłam wczoraj w kinie na INFERNO

bardzo ucieszył mnie ten wypad, jednak wysiedzieć 2h nie było łatwo

potem poszliśmy do Sfinksa na przegryzkę i musiałam zabić kelnera wzrokiem gdy zaproponował stoliki na piętrze hihihii MOŻE JEDNAK NA PARTERZE COŚ SIĘ ZNAJDZIE (rzekła, wzrokiem kierując go na swój brzuch), oczywiście stolik się znalazł
fajny relaksik przed ostatnią prostą… i cieszę się, że „Strzelec” się zaczyna, oboje jesteśmy z mężem strzelcami, a mimo licznej gromady, jeszcze tego zodiaku nie mieliśmy

Chociaż nie czaję bazy z tymi „nowymi znakami zodiaku” i „Wężownikiem”
joshi zawsze są pewne obawy związne z porodem… ja powiedziałam mężowi, że wakacji nie bookuje i nie kupuję, dopóki nie wrócę zdrowa ze zdrowym dzieckiem do domu… także to chyba „naturalny” lęk. Oczywiście wszystko będzie dobrze, najlepiej
Luxuorius u nas łóżeczko mąż poskłada jak będę w szpitalu
trzymamy przestrzeń w sypialni do oporu
(przypominam, że odzyskaliśmy ją w pełnej krasie dopiero w lipcu)
Antiope ja miewam „bolącą skórę”, ale wsmarowanie kremu na rozstępy przynosi mi ulgę.
Elifit orgazm bez meża hehehehehe padłam

dobre! Tylko prostaglandyn ze spermy nie da się ponaśladować

U mnie nasila się bezsenność.. idę do wyra, wypluta po całym dniu, 2 min wcześniej zasypiam na kanapie przed tv, a potem 1,2-h czekam na sen

tak samo jak przebudzę się w nocy… lipa

nieżywa chodzę, oczy szczypią, kręgosłup wysiada… dzisiaj spróbuję piwo bezalkoholowe, może chmiel da radę
Dzisiaj doszłam do wniosku, że muszę sobie ręcznik podłożyć pod siedzenie kierowcy

dużo nie jeżdżę, ale codziennie… i gdyby akurat wody odeszły to masakra z czyszczeniem

1,5l „słodkawych” wód albo ze smółką…. Bleeeee