Ale to nie tak

wody odeszly o 17:30 tylko sie nie chcialo rozkrecic. W koncu podali oksytocyne i od tego momentu 40 minut i urodzilam

Rozmawialam z pielęgniarkami to mi tlumaczyly ze odejscie wód to nie wyznacznik czasu porodu, liczy sie dopiero od skurczy, tych porodowych, dlatego 40 minut.
Ja ogolnie bylam w szoku ze nie mam skurczy. W poprzednich ciazach po odejsciu wod szlo ekspresem, a teraz byla cisza, a tu jeszcze tetno skakalo do 200 uderzen na minute, no i nie mozna bylo czekac, stad decyzja o oksytocynie. Jakby sie pogorszyło to mialam miec cc. Nic nie moglam jesc, pic tylko troszeczke, caly czas bylam przygotowywana w razie czego.
Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji
Forum BabyBoom