Nie musisz mieć nacinanego krocza! jak nie chcesz, to możesz w planie porodu napisać, że nie chcesz.
Żeby zminimalizować ryzyko pęknięcia, od 30tc można robić sobie masaże krocza specjalnym olejkiem. Tu macie link:
Link do: WELEDA Olejek do masażu krocza 50ml Poza tym dobrze ćwiczyć mięśnie kegla.
A nawet jeśli miałybyście pęknąć, to w większości przypadków to jest i tak lepsze niż nacinanie. Do mnie przemawia taka argumentacja, że pęka się zawsze w najsłabszym miejscu, więc potem jak się zrośnie, to wytrzymałość mięśni będzie podobna jak przed ciążą. A jak nacinają, to mogą to zrobić w najsilniejszym miejscu, które po zrośnięciu nie będzie już tak silne jak przed porodem. Ja w moim planie porodu miałam napisane, że nie chcę nacinania i nie byłam nacinana i bardzo się z tego cieszę.