Zapomniałam jeszcze dodać [emoji6]
@Rossiczka @iwilleatyou super fryzury [emoji16].
@pieszczoszka1988 a to nie jest przypadkiem tak, że w ciąży włosy potrafią płakać figle i pomimo super umiejętności fryzjera kolor może wyjść inaczej? Daj znać po poprawkach jak wyszło [emoji6].
@blair_90 udanej wizyty u fryzjera [emoji6].
Co do łóżka to u teściów śpimy na rozkładanej kanapie i zwykle po 2-3 takich nocach już marzę o powrocie do domu i własnym wygodnym łóżku. I teściowie totalnie nie potrafią tego zrozumieć jak może być nam nie wygodnie skoro oni na takim samym łóżku śpią od wielu lat i jest im bardzo wygodnie. I że spali kiedyś u córki na jej łóżku z materacem i wcale nie było to bardziej wygodne. Tylko my za nasz materac daliśmy jakieś 2x więcej kasy i jeśli kiedyś będę zmuszona zrezygnować z tej wygody to chyba będę płakać przez miesiąc [emoji6]. Chociaż ostatnio kupiliśmy nowy narożnik i jak zdarzy mi się zasnąć przed telewizorem to nie jest najgorzej, na starym narożniku wstawałam połamana nawet po godzinnej drzemce.
A dziś miałam koszmary. Jeden z zawalającą się ścianą na maleńkie dziecko, całe szczęście mąż obudził mnie zanim rozpętała się w tym śnie totalna masakra. Potem śniło mi się, że urodziłam dziecko, śliczną malutką dziewczynkę, poród był szybki i bezbolesny [emoji6]. Ale okazało się, że nie ma miejsc dla kobiet i w szpitalu dziecko zostaje na kilka dni, a matki godzinę po porodzie muszą wracać do domu. I nas wyganiali takie w koszulach prosto z porodówki (bez prysznica czy możliwości przebrania się) na parking. A tak był wielki festyn, telewizje z kamerami... I jak wróciłam do szpitala z domu (gdzie się ogarnęłam po tym wszystkim) to nie chcieli mnie wpuścić do dziecka bo wnoszę z zewnątrz bakterie. I że kontakt z dziećmi mogą mieć tylko osoby przebywające na oddziale.. Umęczyłam się psychicznie tymi snami.. Mam nadzieję, że to jednorazowy wybryk mojego mózgu, a nie że już mnie będą dręczyć te absurdalne ciążowe sny..
@Rossiczka u mnie problem tabletek to głównie brak systematyczności.. Pewnie zaliczyłabym dość szybką wpadkę, bo zapomniałam wziąć tabletkę [emoji6].. Dlatego nawet nie próbowałam się oszukiwać, że to dla mnie dobra metoda. Myślałam nad plastrami, ale dr uważała, że tabletki są lepsze. Ale nie ukrywam, że przez chwilę rozważałam prowadzenie u niej ciąży. Jednak "skusiłam" się na lekarza na nfz..
@Eraja a od takich dziwnych wyliczeń w ZUSie, o których nikt tak na prawdę nie wie to nie można się jakoś odwoływać?
Jeszcze coś chciałam napisać, ale już nie pamiętam...
Miłego dnia [emoji6]
Napisane na F8331 w aplikacji Forum BabyBoom