reklama
Podczas cesarskiego cięcia.
Ja nie mogę do końca się z tym zgodzić.. Syna rodziłam siłami natury i właśnie miał mega duże 3 krwiaki...2 się pięknie wchłoneły a trzeci już nie..syn do prawie 3 roku życia miał orzeczenie o niepełnosprawności.Wszystko robił z dużym opóznieniem..siadanie,wstawanie,pierwsze kroki itp.Miał do tego zespół napięcia mięśniowego..Rehabilitacje non stop. Teraz już jest sprawny ale ślady po krwiaku zostały,nie wchłoneło się do końca.Jedni lekarze mówią operować inni że w żadnym wypadku nie ruszać...Córkę też rodziłam siłami natury,też miała krwiaki ale na szczęście sie wchłoneły,nawet na jednym oku miała krwiaka,także zespół napięcia mięśniowego.Teraz jest wszystko ok i jest zdrowa ale swoje przeszliśmy..Ze względu na powikłania okołoporodowe przy trzecim dziecku lekarze zdecydowali że będzie CC. Po porodzie dziecku nic nie było.wszystko ok a to że ma zespół aspergera nie ma związku z porodem bo to wada genetyczna.
Nie wiem jak teraz lekarze zdecydują,wiadomo co lekarz to może być inne zdanie (tak jak w przypadku krwiaka u syna)
Mam jeszcze trochę czasu,skonsultuje się przynajmniej z 3 lekarzami i zobaczymy co powiedzą
 
reklama
Udalo mi sie szybko zrobic fote co moj maluszek wyprawia[emoji23][emoji23][emoji33][emoji33] jak sie wypial. Ino nie zwracajcie uwagi na moje rozstępy po poprzednich ciazach[emoji23]
IMG_20180626_082800.jpg
IMG_20180626_082809.jpg
 

Załączniki

  • IMG_20180626_082800.jpg
    IMG_20180626_082800.jpg
    37 KB · Wyświetleń: 323
  • IMG_20180626_082809.jpg
    IMG_20180626_082809.jpg
    23,2 KB · Wyświetleń: 326
Jeśli mój mi powie żebym się pospieszyla to mu kulturalnie w przypływie adrenaliny nogi z dupy powyrywam :D I go nimi nakarmie. Mhm. A że mój pyskaty niemiłosierne to mogę się takich tekstów spodziewać....
Mój ani pyskaty, ani złośliwy, ale do teraz mu wypominam, jak pod koniec drugiej fazy (czyli po grubo ponad godzinie partych) powtórzył mi coś, co powiedziała położna, ja warknęłam „wiem, słyszałam”, a on na to żałosnym tonem „nie krzycz na mnie...” :laugh2: Rzuciłam mu tylko spojrzenie :laugh2:
 
Ja nie mogę do końca się z tym zgodzić.. Syna rodziłam siłami natury i właśnie miał mega duże 3 krwiaki...2 się pięknie wchłoneły a trzeci już nie..syn do prawie 3 roku życia miał orzeczenie o niepełnosprawności.Wszystko robił z dużym opóznieniem..siadanie,wstawanie,pierwsze kroki itp.Miał do tego zespół napięcia mięśniowego..Rehabilitacje non stop. Teraz już jest sprawny ale ślady po krwiaku zostały,nie wchłoneło się do końca.Jedni lekarze mówią operować inni że w żadnym wypadku nie ruszać...Córkę też rodziłam siłami natury,też miała krwiaki ale na szczęście sie wchłoneły,nawet na jednym oku miała krwiaka,także zespół napięcia mięśniowego.Teraz jest wszystko ok i jest zdrowa ale swoje przeszliśmy..Ze względu na powikłania okołoporodowe przy trzecim dziecku lekarze zdecydowali że będzie CC. Po porodzie dziecku nic nie było.wszystko ok a to że ma zespół aspergera nie ma związku z porodem bo to wada genetyczna.
Nie wiem jak teraz lekarze zdecydują,wiadomo co lekarz to może być inne zdanie (tak jak w przypadku krwiaka u syna)
Mam jeszcze trochę czasu,skonsultuje się przynajmniej z 3 lekarzami i zobaczymy co powiedzą
Współczuję bardzo przeżyć i trzymam kciuki żeby wszystko przebiegło bezproblemowo tym razem. Jeśli chodzi o cc to pisałam że lekarze nie mówią o tym, że mogą wystąpić wylewy i krwiaki. Ja nie miałam wyboru musiałam zgodzić się na CC bo było już niebezpiecznie ale chciałam bardzo siłami natury i teraz też bym chciała ale jeśli będzie decyzja lekarzy że musi być cc to nie będę oponowac.
 
reklama
Udalo mi sie szybko zrobic fote co moj maluszek wyprawia[emoji23][emoji23][emoji33][emoji33] jak sie wypial. Ino nie zwracajcie uwagi na moje rozstępy po poprzednich ciazach[emoji23] Zobacz załącznik 870958Zobacz załącznik 870959
Ale super :-)
Kurcze jakoś w tej ciąży w ogóle nie czuję że jestem w ciąży. Nie mam 5 minut nawet żeby pobyć sama i się wsłuchać jak tam moja kropeczka szaleje. Od czasu do czasu da o sobie znać ale tak jak z synkiem w ciazy kiedy jeszcze nie było dziecka w domu mogłam popatrzeć na brzusio, pogadać i się zachwycać każdym jego ruchem. Czekam aż te ruchy kropeczki będą już takie mocniejsze i częstsze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry