Ja dałam dzemiorki

I bylo pycha nic nie suche, co prawda lekko się spiekly ale to kwestia piekarnika, wciąż się go uczę xD
Zazdroszczę przytulanek, ja od prawie 3 tyg chodzę sfrustrowana a mąż co chwilę ma jakąś wymowke, a to zaziebiony, a to zmiana pracy na nocki to siły nie ma, a to za gorąco i mu się nie chce...
Az powiedziałam mu ostatnio ze juz dawno mi tak samoocena na łeb na szyję w dół nie poleciła. Niby mówi że super wyglądam I mega go pociągam, a z drugiej strony, że oboje wiemy jakiego rodzaju przytulanki lubimy a tak intensywne w ciazy odpadają więc on się trochę stresuje że straci opanowanie i krzywdę nam zrobi... :/ no rąk, to lepiej żebym chodzila wściekła jak osa....